Burmistrzowie Middelkerke i Blankenberge sprzeciwiają się łączeniu stref policji na wybrzeżu
Burmistrzowie Middelkerke i Blankenberge nie popierają pomysłu połączenia stref policji działających na belgijskim wybrzeżu. Według władz obu nadmorskich gmin obecny model lepiej odpowiada lokalnym...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Burmistrzowie Middelkerke i Blankenberge nie popierają pomysłu połączenia stref policji działających na belgijskim wybrzeżu. Według władz obu nadmorskich gmin obecny model lepiej odpowiada lokalnym potrzebom i pozwala skuteczniej reagować na problemy występujące w poszczególnych miejscowościach. Jean-Marie Dedecker z Middelkerke uważa, że mniejsze strefy lepiej rozumieją specyfikę swojego terenu, natomiast Björn Prasse z Blankenberge podkreśla, że współpraca między strefami już dziś funkcjonuje sprawnie. Obaj samorządowcy obawiają się, że stworzenie dużej struktury osłabi skuteczność policji w terenie.
Federalny rząd zdecydował niedawno o utworzeniu jednej wspólnej strefy policji dla Brukseli. Minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) zapowiedział następnie, że podobne połączenia powinny zostać rozważone także w innych częściach kraju. Wśród przykładów wymienił belgijskie wybrzeże, gdzie obecnie działa siedem oddzielnych stref policji. „To kwestia skuteczności. Zamierzam zachęcać do takich fuzji” – oświadczył minister.
Burmistrzowie bronią lokalnego modelu działania
Jean-Marie Dedecker (LDD), burmistrz Middelkerke, zdecydowanie sprzeciwia się temu pomysłowi. Jak podkreśla, lokalny korpus policji liczy 89 funkcjonariuszy i dobrze radzi sobie z wyzwaniami związanymi z dużym napływem turystów w sezonie letnim.
„Każdego lata liczba osób przebywających w gminie wzrasta do 50 000-70 000 i nie mamy problemów z utrzymaniem sytuacji pod kontrolą” – mówi Dedecker. Jego zdaniem im większa strefa policji, tym mniejszy wpływ lokalnych władz na sposób jej funkcjonowania.
Równie sceptycznie do planów federalnych podchodzi Björn Prasse z Blankenberge. Burmistrz uważa, że problemy występujące w poszczególnych nadmorskich miejscowościach znacząco się różnią i wymagają indywidualnego podejścia.
„Problemy w Oostduinkerke nie są takie same jak w Blankenberge. Powstałaby ogromna strefa, w której trudno byłoby zachować lokalną specyfikę i uwzględniać konkretne potrzeby poszczególnych gmin” – zaznacza Prasse.
„Współpraca już dziś działa skutecznie”
Burmistrz Blankenberge podkreśla, że nadmorskie strefy policji już obecnie współpracują ze sobą w wielu obszarach. Jak wyjaśnia, wspólne działania obejmują teren od Blankenberge po Middelkerke oraz część zaplecza regionu.
„Kiedy realizujemy określone inwestycje, wzajemnie się wspieramy. Nie ma potrzeby, by każda strefa inwestowała dokładnie w te same obszary” – tłumaczy. Według niego obecny model pozwala strefom specjalizować się w różnych zadaniach i dzięki temu działać bardziej efektywnie.
Prasse podaje przykład sytuacji, w której jedna strefa może mocniej rozwijać pion śledczy, podczas gdy inna koncentruje się bardziej na bezpieczeństwie ruchu drogowego. „W ten sposób wzajemnie się uzupełniamy” – dodaje.
Obaj burmistrzowie są przekonani, że utworzenie jednej dużej strefy mogłoby osłabić skuteczność obecnych struktur policyjnych. Björn Prasse zaznacza, że sytuacja Brukseli była wyjątkowa i wymagała reformy, ponieważ dotychczasowy model – jego zdaniem – nie funkcjonował prawidłowo.
„Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że nasza strefa policji wykonuje bardzo dobrą pracę, również w kwestiach związanych z tranzytem migracyjnym” – podkreśla burmistrz Blankenberge.