24-godzinny strajk w zakładach Nike w Laakdal i Ham – spór o plan socjalny dla zwalnianych pracowników
W zakładach Nike w Laakdal i Ham rozpoczął się 24-godzinny strajk. Związki zawodowe zarzucają kierownictwu firmy, że nie chce przeznaczyć wystarczających środków na przygotowanie odpowiedniego planu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W zakładach Nike w Laakdal i Ham rozpoczął się 24-godzinny strajk. Związki zawodowe zarzucają kierownictwu firmy, że nie chce przeznaczyć wystarczających środków na przygotowanie odpowiedniego planu socjalnego dla pracowników objętych zwolnieniami. Protest odbywa się w trakcie negocjacji dotyczących redukcji zatrudnienia, które mogą objąć łącznie 736 osób.
Spis treści
Kolejne redukcje zatrudnienia
Kilka tygodni temu producent odzieży sportowej poinformował o zagrożeniu dla kolejnych 325 miejsc pracy. Wcześniej zapowiedziano już zwolnienie 411 pracowników. Jak podkreśla Marieke Van Gils ze związku zawodowego BBTK, sytuacja wywołała duży niepokój wśród załogi.
Przedstawiciele strony społecznej twierdzą, że podczas rozmów stało się jasne, iż firma nie przewidziała odpowiedniego budżetu na plan socjalny. Związki zawodowe nie wierzą jednak, że Nike rzeczywiście nie dysponuje wystarczającymi środkami finansowymi. Ich zdaniem problem dotyczy przede wszystkim braku chęci przeznaczenia odpowiednich funduszy.
Według przedstawicieli pracowników przedstawiony pakiet postulatów jest rozsądny i możliwy do realizacji, zwłaszcza w przypadku dużej międzynarodowej korporacji. Związki podkreślają, że nadal chcą dojść do porozumienia z pracodawcą.
Słabsze wyniki finansowe Nike
Nike notuje spadki zarówno pod względem obrotów, jak i zysków. Wśród przyczyn wymienia się słabsze wyniki sprzedaży internetowej oraz opinie, że marka oferuje zbyt mało nowych i innowacyjnych produktów.
Duże oczekiwania wiązano także z rynkiem chińskim, jednak rezultaty osiągane w Chinach są niższe od przewidywań.
Związki chcą ograniczyć zwolnienia przymusowe
Strona związkowa podkreśla, że jej głównym celem jest maksymalne ograniczenie liczby zwolnień przymusowych. Związki zawodowe domagają się rozwiązań, które pozwoliłyby utrzymać zatrudnienie części pracowników oraz stworzyć lepsze warunki dla osób zainteresowanych dobrowolnym odejściem z firmy.
Zdaniem przedstawicieli pracowników takie działania mogłyby zmniejszyć skalę zwolnień wśród pozostałej części załogi.
Duże poparcie dla protestu
Według związków zawodowych strajk cieszy się szerokim poparciem pracowników. Choć część zatrudnionych pojawiła się w pracy, ich liczba ma być niewielka.
Przedstawiciele strony społecznej podkreślają, że pracownicy mogą swobodnie wchodzić na teren zakładów, a ustawione blokady mają wyłącznie charakter prewencyjny i służą zapewnieniu bezpieczeństwa podczas pikiety strajkowej.
Na ten moment nocna zmiana ma rozpocząć pracę zgodnie z planem. Związki zawodowe zaznaczają jednak, że w najbliższych dniach możliwe są kolejne akcje protestacyjne.