Nauczyciele FWB szykują protesty przeciwko reformom w szkołach
Parlament Federacji Walonia-Bruksela rozpocznie w nadchodzącym tygodniu debatę nad obszernym dekretem programowym przewidującym szeroko zakrojone oszczędności w sektorze edukacji. Dokument liczy 348...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Parlament Federacji Walonia-Bruksela rozpocznie w nadchodzącym tygodniu debatę nad obszernym dekretem programowym przewidującym szeroko zakrojone oszczędności w sektorze edukacji. Dokument liczy 348 stron i obejmuje między innymi szpitale uniwersyteckie, wczesną edukację, kulturę oraz politykę młodzieżową, jednak największe emocje wywołują zmiany dotyczące szkolnictwa obowiązkowego, uczelni wyższych i infrastruktury szkolnej. Najbardziej kontrowersyjne zapisy przewidują zwiększenie liczby godzin pracy nauczycieli, reformę systemu chorobowego, podwyżkę czesnego oraz ograniczenie wcześniejszych emerytur w oświacie. Związki zawodowe zapowiedziały już protesty i strajki.
Spis treści
Szeroki pakiet oszczędności dla edukacji
Projekt dekretu formalnie wdraża pakiet oszczędności uzgodniony przez rząd Federacji Walonia-Bruksela jesienią ubiegłego roku. W samym sektorze edukacji przewidziano bardzo dużą liczbę zmian.
Jednym z najbardziej krytykowanych rozwiązań jest zwiększenie tygodniowego obciążenia nauczycieli starszych klas szkół średnich. Obecnie prowadzą oni 20 godzin zajęć tygodniowo, nie licząc dodatkowych obowiązków administracyjnych i przygotowania lekcji. Od września limit ma wzrosnąć do 22 godzin, czyli do poziomu obowiązującego już w niższym cyklu szkoły średniej. Dla porównania nauczyciele szkół podstawowych mają jeszcze wyższy wymiar godzin, a wychowawcy przedszkolni pracują dodatkowo o kolejne dwie godziny więcej.
Zmieni się również system świadczeń chorobowych. Obecny mechanizm degresywny ma zostać zastąpiony nowym rozwiązaniem. Po wykorzystaniu puli dni chorobowych – wynoszącej 15 dni roboczych za każdy przepracowany rok, maksymalnie do jednego roku – nauczyciel otrzymywałby jedynie 60 procent wynagrodzenia.
Ograniczona zostanie także możliwość wykonywania półetatowej pracy terapeutycznej. Okres ten będzie wynosił maksymalnie dwa lata, z wyjątkiem poważnych i przewlekłych chorób. Zmniejszona ma zostać również liczba dni nieobecności bez zwolnienia lekarskiego – do trzech dni rocznie.
Dekret przewiduje ponadto obcięcie o 30 procent środków dla federacji organów prowadzących szkoły, które finansują komórki wsparcia i opieki nad placówkami edukacyjnymi. Według krytyków oznacza to osłabienie zaplecza odpowiedzialnego za wdrażanie reformy Pacte d’excellence.
Zmniejszone zostaną także oddelegowania pracowników do federacji organów prowadzących, struktury Wallonie-Bruxelles Enseignement, stowarzyszeń rodziców oraz organizacji młodzieżowych.
Zmiany obejmą również system wcześniejszych emerytur nauczycielskich DPPR. Od 1 stycznia 2027 r. możliwość korzystania z tego rozwiązania zostanie ograniczona do maksymalnie 24 miesięcy, zamiast obecnych 48 miesięcy.
Rząd przewiduje również korzystniejsze rozwiązania
Projekt dekretu nie opiera się wyłącznie na cięciach budżetowych. Część zapisów przewiduje także dodatkowe wydatki.
Zaplanowano między innymi podwyżki wynagrodzeń dla dyrektorów szkół, tak aby ich pensje były co najmniej o 25 procent wyższe od wynagrodzeń nauczycieli.
Dekret potwierdza również podwyżkę o 5 procent dla nauczycieli kończących nowy czteroletni program studiów pedagogicznych. Pierwsi absolwenci tej ścieżki mają wejść do zawodu w 2027 r.
Przewidziano także zmniejszenie obciążenia o dwie godziny tygodniowo dla nauczycieli rozpoczynających pracę oraz dla osób mających co najmniej 60 lat.
Projekt zakłada ponadto stopniowe rozszerzanie zasady bezpłatności nauki. Od roku szkolnego 2026-2027 obejmie ona klasy 4 i 5 szkoły podstawowej, a rok później również klasę 6. Rada Stanu zwróciła jednak uwagę, że ograniczenie tej zasady wyłącznie do części roczników może rodzić ryzyko nierównego traktowania uczniów.
Wyższe czesne na uczelniach
Jedną z najbardziej krytykowanych zmian pozostaje podwyżka czesnego na uczelniach wyższych. Opłaty nie były podnoszone od 2011 r., jednak teraz mają wzrosnąć do 1 194 euro.
Obecnie standardowe czesne na uniwersytetach wynosi 835 euro, natomiast w wyższych szkołach zawodowych – hautes écoles – opłaty wahają się od 175 do 454 euro, choć placówki często pobierają również dodatkowe koszty administracyjne i organizacyjne.
Dekret zmienia również zasady przyznawania obniżonego czesnego. Oprócz obecnej kategorii „stypendysta”, która oznacza całkowite zwolnienie z opłat, pojawią się dwie nowe grupy – „skromna” i „pośrednia” – uprawniające do znacznie niższych opłat za studia.
Mimo tych rozwiązań studenci masowo protestują przeciwko reformie. Część federacji organów prowadzących rozważa także skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Młodzi działacze MR krytykują własną partię
Napięcie widoczne jest również wewnątrz ugrupowań tworzących większość rządzącą. Podczas gdy część młodzieżówek unika zajmowania stanowiska, młodzi działacze liberalnej partii MR otwarcie zdystansowali się wobec reformy wspieranej przez minister-premier Federacji Walonia-Bruksela Elisabeth Degryse z partii Les Engagés.
Podczas ostatniego kongresu młodzieżówka MR przyjęła rezolucję proponującą umożliwienie wszystkim studentom opłacania czesnego w miesięcznych ratach.
Jak wyjaśnił Garry Moës, jeden z liderów organizacji, chodzi o rozszerzenie rozwiązania funkcjonującego obecnie na UCLouvain na wszystkie uczelnie Federacji Walonia-Bruksela oraz wpisanie tego prawa do dekretu „Paysage”. W praktyce oznaczałoby to możliwość spłacania czesnego w nieoprocentowanych ratach miesięcznych.
Nie wiadomo jednak, czy parlamentarzyści MR zdecydują się poprzeć tę propozycję, ponieważ nie była ona konsultowana z koalicjantem – partią Les Engagés.
Nauczyciele zapowiadają protesty i strajki
Debata parlamentarna nad dekretem rozpocznie się już w poniedziałek. Po głosowaniu w komisji projekt trafi na posiedzenie plenarne zaplanowane na 27 maja.
W czasie pomiędzy oboma głosowaniami związki zawodowe planują serię działań protestacyjnych. Region Liège ma rozpocząć w poniedziałek tzw. „operację wycieraczka”, będącą symbolicznym protestem przeciwko minister edukacji, oskarżanej przez nauczycieli o lekceważenie środowiska oświatowego.
Akcje mają odbywać się w różnych miejscach Liège i całej prowincji, powodując utrudnienia w funkcjonowaniu części szkół. We wtorek nauczyciele mają dołączyć do ogólnokrajowej manifestacji.
Związki zawodowe złożyły już także dwutygodniowe wypowiedzenie warunków pracy. Roland Lahaye z CSC-Enseignement zapowiedział możliwość rozszerzenia protestów na kolejne regiony Belgii i podkreślił, że działania będą prowadzone wspólnie przez wszystkie centrale związkowe.
Luc Toussaint z CGSP ostrzegł natomiast, że protesty będą stopniowo narastać przez cały okres prac parlamentarnych nad reformą.
Jednocześnie przyznał, że nauczycielom trudno jest prowadzić długotrwałe strajki, ponieważ ich skutki odczuwają przede wszystkim rodziny i uczniowie. Jak zaznaczył, dzieci nie są „korespondencją, którą można odłożyć na bok”, a protesty szkolne nie uderzają bezpośrednio w rząd.