Mocz i ekskrementy pod drzwiami – miesiące nękania na Schaerbeek przed śmiertelnym pożarem przy avenue Émile Zola
W nocy z poniedziałku 20 na wtorek 21 kwietnia pożar zniszczył ostatnie piętro kamienicy przy avenue Émile Zola, w pobliżu dworca na Schaerbeek. W wyniku tragedii zginął 51-letni mężczyzna, natomiast...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W nocy z poniedziałku 20 na wtorek 21 kwietnia pożar zniszczył ostatnie piętro kamienicy przy avenue Émile Zola, w pobliżu dworca na Schaerbeek. W wyniku tragedii zginął 51-letni mężczyzna, natomiast 63-letnia kobieta została objęta nakazem aresztowania. Już od pierwszych godzin śledczy zakładali możliwość podpalenia, zwłaszcza że ofiara od dłuższego czasu informowała policję o poważnym nękaniu ze strony sąsiadki. Sprawa budzi pytania o działania lokalnych służb, które mimo licznych sygnałów alarmowych nie podjęły skutecznej interwencji.
Spis treści
Konflikt między sąsiadami w mieszkaniu wspólnotowym
Jak ustalił dziennik La Capitale, napięcia między dwójką mieszkańców budynku z lokalami współdzielonymi trwały od dłuższego czasu. Początkowo 51-latek pomagał kobiecie pochodzącej z Ukrainy w formalnościach związanych z legalizacją pobytu w Belgii. Z biegiem czasu relacje między nimi zaczęły się jednak gwałtownie pogarszać, o czym opowiadała cytowana przez gazetę sąsiadka.
Według relacji mieszkańców mężczyzna miał regularnie doświadczać celowych działań ze strony lokatorki. Pod jego drzwi miały trafiać pojemniki z moczem, a na szczoteczce do zębów znajdował ekskrementy. Kobieta miała również wielokrotnie celowo zanieczyszczać jedzenie należące do mieszkańców budynku.
Wielokrotne zgłoszenia na policję
Sąsiadka podkreśla, że między lokatorami nie dochodziło do przemocy fizycznej, jednak mężczyzna wielokrotnie kontaktował się z policją. Za zgodą właścicielki budynku zamontował kamery w częściach wspólnych nieruchomości, mając nadzieję, że monitoring uspokoi sytuację i pozwoli udokumentować przypadki nękania. Efekt okazał się jednak krótkotrwały – na kilka dni przed pożarem urządzenia zniknęły.
Ostatnie zgłoszenie wpłynęło do funkcjonariuszy dzień przed tragedią. Mężczyzna miał poinformować policję, że kobieta groziła mu nożem i zapowiadała, że jeśli go nie zabije, podpali mieszkanie.
Śledztwo Komitetu P wobec policji
Trwa śledztwo mające wyjaśnić dokładne okoliczności pożaru oraz ustalić, czy lokatorka mogła mieć związek ze śmiercią mężczyzny. Równolegle Komitet P prowadzi osobne dochodzenie dotyczące działań strefy policji Bruxelles-Nord. Celem postępowania jest ustalenie, dlaczego funkcjonariusze nie zareagowali wcześniej mimo licznych skarg składanych przez ofiarę.
Sprawa dołącza do kolejnych kontrowersji związanych z działaniem tej samej strefy policji. W grudniu 2025 r. na Schaerbeek odnaleziono ciało brutalnie pobitego mężczyzny. Mieszkańcy okolicy wcześniej wielokrotnie zgłaszali hałasy i krzyki dochodzące z mieszkania, jednak patrol pojawił się na miejscu dopiero następnego wieczoru.