Amsterdam zakazuje reklam paliw kopalnych i mięsa – czy podobne przepisy mogą pojawić się w Belgii?
Władze Amsterdamu podjęły decyzję o zakazie emisji reklam związanych z paliwami kopalnymi oraz mięsem w przestrzeni publicznej. Krok ten uzasadniono troską o klimat oraz wysoką emisją CO2 generowaną...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Władze Amsterdamu podjęły decyzję o zakazie emisji reklam związanych z paliwami kopalnymi oraz mięsem w przestrzeni publicznej. Krok ten uzasadniono troską o klimat oraz wysoką emisją CO2 generowaną przez te sektory. W Belgii również pojawiają się głosy popierające wprowadzenie podobnych regulacji, jednak – jak wskazuje Flamandzkie Stowarzyszenie Miast i Gmin (VVSG) – wśród samorządów nie ma większego zainteresowania takim rozwiązaniem. Dodatkową przeszkodą są ograniczenia prawne, ponieważ belgijskie gminy nie mają uprawnień do decydowania o treści reklam.
Spis treści
Zakaz reklam w Amsterdamie – co obejmuje
Spacerując po Amsterdamie, mieszkańcy i turyści nie zobaczą już reklam fast foodów zawierających mięso, ofert podróży lotniczych, rejsów turystycznych, stacji paliw ani samochodów z silnikami benzynowymi czy diesla. Przedsiębiorcy nadal mogą jednak promować swoje produkty na terenie własnych punktów sprzedaży, na przykład poprzez plakaty lub tablice umieszczone w witrynach sklepowych.
Decyzja władz miasta wynika bezpośrednio z kryzysu klimatycznego. Zarówno paliwa kopalne, jak i produkcja mięsa odpowiadają za znaczną część emisji dwutlenku węgla, co przekłada się na zmiany klimatu. W ocenie władz Amsterdamu promowanie takich produktów w przestrzeni publicznej stoi w sprzeczności z prowadzoną polityką klimatyczną. Anneke Veenhoff, radna z ramienia GroenLinks, podkreśliła, że trudno pogodzić ambitne cele klimatyczne miasta z jednoczesnym udostępnianiem przestrzeni reklamowej dla treści działających w przeciwnym kierunku.
Amsterdam nie jest odosobniony w swoim podejściu. Już w 2022 r. podobne rozwiązania wprowadziło Haarlem, a kolejne miasta w Holandii poszły w jego ślady. Zbliżone regulacje obowiązują także w Edynburgu, Sztokholmie i Florencji. We Francji zdecydowano się natomiast na przyjęcie zakazu na poziomie krajowym, choć przepisy te nie zostały jeszcze wdrożone.
Belgia: postulaty są, decyzji brak
W Belgii żadne miasto ani gmina nie zdecydowały się dotąd na wprowadzenie zakazu reklam paliw kopalnych, a tym bardziej mięsa. Pomysły w tym zakresie pojawiają się głównie w środowiskach ekologicznych oraz lewicowych. Już w 2022 r. ugrupowanie Ecolo-Groen przedstawiło w Izbie Reprezentantów projekty ustaw i rezolucje wzywające do wprowadzenia takiego zakazu. Choć inicjatywy te nie uzyskały większości, zapoczątkowały debatę na szczeblu krajowym.
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tej dyskusji pozostaje flamandzka aktywistka klimatyczna Anuna De Wever. Wraz z pisarzem i historykiem kultury Davidem Van Reybrouckiem współtworzyła wniosek złożony w brukselskiej gminie Saint-Gilles, który zakłada wprowadzenie zakazu reklam związanych z paliwami kopalnymi i mięsem.
Zdaniem De Wever przestrzeń publiczna nie powinna być wykorzystywana do promowania zachowań sprzecznych z celami klimatycznymi i zdrowotnymi. W jej ocenie ograniczenie reklam mogłoby przyczynić się do zmiany norm społecznych, zmniejszenia popytu oraz zwiększenia poparcia dla ambitniejszych działań klimatycznych. Podkreśla przy tym, że fakt, iż wiele osób nadal spożywa mięso czy podróżuje samolotem, nie oznacza konieczności ich promowania.
Samorządy w Belgii nie wykazują zainteresowania
Jak zaznacza Nathalie Debast z Flamandzkiego Stowarzyszenia Miast i Gmin (VVSG), w Flandrii nie ma obecnie realnego zainteresowania wprowadzeniem takiego zakazu. Żadna gmina ani miasto nie prowadzą prac w tym kierunku, przede wszystkim ze względu na ograniczenia prawne. Samorządy nie dysponują kompetencjami pozwalającymi na ingerowanie w treść reklam, zarówno na nośnikach publicznych, jak i prywatnych. Tego rodzaju decyzje należą do władz wyższego szczebla.
Debast wyjaśnia, że gminy mogą regulować wyłącznie lokalizację oraz formę nośników reklamowych, natomiast ich zawartość podlega ochronie wynikającej z wolności słowa. W tym kontekście przypomina wyrok Rady Stanu z 2016 r., kiedy to próba wprowadzenia przez gminę Schaerbeek zakazu reklam alkoholu została uchylona.
W związku z tym autorzy inicjatywy z Saint-Gilles kierują swoje postulaty do władz Regionu Stołecznego Brukseli. Wniosek przyjęty przez radę gminy w ubiegłym roku zawiera apel o podjęcie konkretnych działań na poziomie regionalnym.
Argumenty prawne zwolenników zmian
Anuna De Wever zwraca uwagę, że istnieje szeroki konsensus co do konieczności znaczącego ograniczenia wykorzystania paliw kopalnych oraz stopniowego odchodzenia od nich, a także promowania bardziej zrównoważonej konsumpcji żywności. Jednocześnie reklamy tych produktów pozostają powszechne w przestrzeni publicznej, co – jej zdaniem – tworzy wyraźną sprzeczność wymagającą uregulowania.
Aktywistka przekonuje, że wprowadzenie zakazu reklam paliw kopalnych i mięsa jest możliwe również z punktu widzenia prawa. Odwołuje się przy tym do istniejących przykładów ograniczeń reklamowych uzasadnionych ochroną zdrowia publicznego lub interesu społecznego, takich jak zakaz promocji wyrobów tytoniowych. Jej zdaniem podobne rozwiązania można oprzeć na zasadach ochrony zdrowia, środowiska oraz konsumentów przed wprowadzającymi w błąd przekazami reklamowymi. W jej ocenie nie byłoby to działanie dyskryminujące, lecz proporcjonalny środek służący interesowi ogólnemu.