Żywy delfin białonosy wyrzucony na brzeg w Egmond aan Zee – świadkowie próbowali ratować zwierzę mokrymi ręcznikami
Na plaży w holenderskim Egmond aan Zee wczoraj wieczorem znaleziono żywego delfina białonosego, który został wyrzucony na brzeg. Świadkowie natychmiast podjęli próbę ratowania zwierzęcia,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Na plaży w holenderskim Egmond aan Zee wczoraj wieczorem znaleziono żywego delfina białonosego, który został wyrzucony na brzeg. Świadkowie natychmiast podjęli próbę ratowania zwierzęcia, wykorzystując mokre ręczniki i wiadra z wodą, zanim trafiło ono do specjalistycznego ośrodka opieki. To dopiero trzeci przypadek, gdy organizacja SOS Dolfijn zajmuje się tym rzadkim gatunkiem.
Spis treści
Akcja ratunkowa na plaży
Około godziny 20.00 osoby spacerujące wzdłuż wybrzeża zauważyły w przybrzeżnych falach coś, co – jak relacjonują – “miotało się” w wodzie. Natychmiast poinformowały Marco Snijdersa, urzędnika odpowiedzialnego za nadzór nad wszystkim, co zostaje wyrzucone na brzeg. Gdy otrzymał informację, że zwierzę wciąż żyje, bezzwłocznie przystąpił do działania. Jak podkreślił w rozmowie z regionalną stacją NH, w takich sytuacjach liczy się każda minuta.
Razem ze świadkami zdarzenia Snijders starał się utrzymać odpowiednią temperaturę ciała delfina białonosego do momentu przyjazdu specjalistów z SOS Dolfijn. Używając mokrych ręczników i wiader z wodą morską, dbali o to, by zwierzę nie uległo przegrzaniu. Jak zaznaczył, było to szczególnie istotne, ponieważ silny stres mógł szybko doprowadzić do hipertermii.
Spór o sposób ratowania
Akcja ratunkowa wywołała również spór wśród obecnych na miejscu osób. Część z nich chciała początkowo zepchnąć delfina z powrotem do morza, jednak Snijders zdecydowanie się temu sprzeciwił. Wyjaśniał, że takie zwierzę nie trafia na brzeg bez powodu, a jego ponowne wpuszczenie do wody najprawdopodobniej zakończyłoby się kolejnym wyrzuceniem na brzeg, co tylko zwiększyłoby poziom stresu.
Brak obrażeń i pierwsze badania
Obecnie delfin białonosy przebywa pod opieką ośrodka SOS Dolfijn. Wstępne oględziny przyniosły pozytywne informacje – nie stwierdzono żadnych widocznych obrażeń ani śladów zaplątania.
Lekarz weterynarii prowadzi dalsze badania, aby ustalić płeć zwierzęcia oraz sprawdzić, czy występują u niego ewentualne choroby. Na pełną diagnozę trzeba jednak jeszcze poczekać.
Rzadki gość przy holenderskim wybrzeżu
Delfiny białonose osiągają długość od 2,5 do 3 metrów i mogą ważyć nawet 360 kilogramów. Charakteryzują się tępym pyskiem oraz sierpowatą płetwą grzbietową, co podkreśla organizacja SOS Dolfijn.
Gatunek ten występuje głównie w północnych rejonach Oceanu Atlantyckiego i tylko sporadycznie pojawia się w pobliżu holenderskiego wybrzeża. Dotychczas SOS Dolfijn miała do czynienia z delfinem białonosym jedynie dwa razy – w obu przypadkach zwierzęta nie przeżyły.