„Generał od dronów” Van Strythem faworytem do objęcia funkcji wicedowódcy belgijskich sił zbrojnych
Generał broni Michel Van Strythem, określany mianem „generała od dronów”, ma jeszcze dziś zostać mianowany na drugie najważniejsze stanowisko w belgijskich siłach zbrojnych. Wywodzi się z jednego z...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Generał broni Michel Van Strythem, określany mianem „generała od dronów”, ma jeszcze dziś zostać mianowany na drugie najważniejsze stanowisko w belgijskich siłach zbrojnych. Wywodzi się z jednego z najmniej widocznych i najbardziej zamkniętych obszarów armii – wojskowej służby wywiadowczej. Wciąż pozostaje niejasne, czy w tej rundzie nominacji po raz pierwszy w historii armii kobieta awansuje do stopnia generała broni, choć według nieoficjalnych informacji taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
Spis treści
Dwa razy w roku rotacja na szczytach armii
Zmiany na najwyższych stanowiskach w belgijskich siłach zbrojnych odbywają się dwa razy w roku, co pozwala na płynne zastępowanie wyższych oficerów, w tym generałów. Często przybiera to formę swoistej „gry w krzesła”, w której oficerowie obejmują nowe funkcje, a niekiedy tworzone są także zupełnie nowe stanowiska.
Tegoroczna runda zapowiada się szczególnie istotnie, ponieważ obecny wicedowódca sił zbrojnych (VCHOD), generał broni Goetynck, przechodzi na emeryturę. Oznacza to konieczność wyłonienia nowego oficera numer dwa. Według źródeł VRT NWS bardzo mało prawdopodobne jest, by wybór padł na kogoś innego niż Michel Van Strythem. Informacje te potwierdzają również inne osoby zaznajomione ze sprawą.
Kim jest Michel Van Strythem
Van Strythem wywodzi się z wywiadu wojskowego i odegrał kluczową rolę w tworzeniu komponentu cybernetycznego belgijskiej armii. Uchodzi za oficera skutecznego, analitycznego i nastawionego na przyszłość. W ubiegłym roku minister obrony Theo Francken (N-VA) nadał mu przydomek „generała od dronów”.
Jego zadaniem było przyspieszenie modernizacji belgijskich sił zbrojnych oraz analiza wpływu nowych technologii na funkcjonowanie różnych rodzajów wojsk. Podobnie jak obecny VCHOD, Van Strythem jest francuskojęzycznym generałem wojsk lądowych i tworzy uzupełniający się duet z dowódcą sił zbrojnych (CHOD) Frederikiem Vansiną, który jest niderlandzkojęzycznym generałem sił powietrznych.
Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano również generała broni Thierry’ego Essera, odpowiedzialnego obecnie za kluczowy departament zasobów ludzkich w armii, prowadzący stałą rekrutację. Esser posiada doświadczenie operacyjne w wojskach lądowych i jest francuskojęzyczny. Według części rozmówców częściej niż Van Strythem potrafi sprzeciwić się ministrowi i dowódcy sił zbrojnych, co – jak podkreślają inni – nie zawsze spotykało się z aprobatą.
Skomplikowany proces selekcji
Wybór wyższych oficerów przypomina układanie złożonej układanki, w której znaczenie mają kompetencje, język, przebieg kariery wojskowej, a czasem także sympatie polityczne. Według osoby związanej z procesem wszystkie elementy muszą do siebie pasować – każdy rodzaj sił zbrojnych dysponuje określoną liczbą wyższych oficerów, którzy nie tylko służą całej armii, lecz także reprezentują interesy swoich formacji.
Kandydaci są wybierani na podstawie dotychczasowej służby, posiadanych kwalifikacji – w tym ukończenia wyższego kursu sztabowego w Królewskim Wyższym Instytucie Obrony – oraz ocen przełożonych. Ostateczne decyzje zatwierdza rada ministrów na wniosek ministra obrony, którym jest obecnie Theo Francken. Najczęściej odbywa się to w ramach jednego pakietu nominacyjnego, określanego jako „runda generałów”.
Brak kobiet w gronie generałów broni
W ubiegłym roku minęło dokładnie 50 lat od momentu dopuszczenia kobiet do służby w belgijskich siłach zbrojnych. Obecnie stanowią one nieco ponad 10 procent całego personelu. Mimo to żadna kobieta nie awansowała dotąd do stopnia generała broni, czyli oficera z trzema gwiazdkami.
Z wypowiedzi emerytowanej generał, przytoczonej przez VRT NWS, wynika, że najwyższe kierownictwo armii wciąż pozostaje w dużej mierze zamkniętym męskim środowiskiem. Generałowie broni mają istotny wpływ na to, kto może dołączyć do tego kręgu, co sprawia, że pozostaje on bardzo hermetyczny. Dodatkowo kobiety awansujące na stopnie generalskie trafiają najczęściej do struktur edukacyjnych lub medycznych, natomiast bardziej „operacyjne” departamenty rzadko są dla nich dostępne.
Stopnie generalskie i potencjalne nominacje
W belgijskich siłach zbrojnych wyróżnia się trzy stopnie generalskie: generał brygady (jedna gwiazdka), którego odpowiednikiem w marynarce jest kontradmirał; generał dywizji (dwie gwiazdki), z odpowiednikiem dywizyjnego admirała; oraz generał broni (trzy gwiazdki), odpowiadający wiceadmirałowi. Każdy z nich może być tytułowany „generałem”, a w marynarce – „admirałem”.
An-Roos De Potter, obecnie generał dywizji, mogłaby potencjalnie otrzymać trzecią gwiazdkę. Odpowiada za Królewską Szkołę Wojskową w Brukseli, określaną jako „uniwersytet armii”. Nie jest jednak zainteresowana zmianą departamentu, co w praktyce ogranicza jej szanse na awans do stopnia pierwszej kobiety – generała broni. Z kolei generał brygady Katrien D’Herdt, związana z wojskami lądowymi i posiadająca znaczące doświadczenie operacyjne, ma zostać awansowana do stopnia generała dywizji.
Dodatkowym elementem jest wpływ reformy emerytalnej. Ze względu na wprowadzone rozwiązania przejściowe wielu obecnych generałów i oficerów staje przed wyborem: przyjąć awans, co wiąże się z koniecznością dłuższej służby, albo zrezygnować z promocji i wcześniej przejść na emeryturę.