Wcześniejsze zamknięcia przy Gare du Nord uderzają w pracownice seksualne: „Mniejsze dochody, koszty bez zmian”
Miesiąc po wprowadzeniu obowiązkowej godziny zamknięcia w dzielnicy Brabant, w rejonie Dworca Północnego w Brukseli, zaczynają być widoczne pierwsze skutki nowych przepisów. Na mocy decyzji...
"Belgique - Voyage en train - Rue d'Aerschot" by saigneurdeguerre is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 Miesiąc po wprowadzeniu obowiązkowej godziny zamknięcia w dzielnicy Brabant, w rejonie Dworca Północnego w Brukseli, zaczynają być widoczne pierwsze skutki nowych przepisów. Na mocy decyzji burmistrzów Schaerbeek i Saint-Josse sklepy, lokale gastronomiczne oraz domy publiczne muszą kończyć działalność o godzinie 1.00 w nocy. Zdaniem organizacji branżowej Utsopi regulacja najmocniej dotyka pracownice seksualne, które notują wyraźny spadek przychodów, mimo że ich koszty pozostają niezmienne.
„Dochody są po prostu niższe” – wskazuje współdyrektor Utsopi Daan Bauwens. Tłumaczy, że skrócenie godzin pracy oznacza utratę najbardziej dochodowego czasu, natomiast wydatki stałe – takie jak czynsz za wynajem witryn – nie uległy zmianie. W praktyce oznacza to mniej klientów przy tych samych kosztach, co bezpośrednio przekłada się na spadek zarobków.
Regulacja, której celem było poprawienie bezpieczeństwa i przywrócenie spokoju w dzielnicy, według Utsopi przynosi częściowe efekty w ciągu dnia. Zwiększona obecność policji, a nawet wojska w rejonie Dworca Północnego odstrasza niektóre grupy. W efekcie w godzinach dziennych okolica sprawia wrażenie spokojniejszej i bardziej uporządkowanej.
Mniejsza kontrola społeczna w nocy
Wątpliwości pojawiają się jednak w odniesieniu do godzin nocnych. Ponieważ od wprowadzenia przepisów pracownice seksualne nie są aktywne między 1.00 a 5.00 nad ranem, zdaniem Bauwensa wyraźnie zmniejszyła się również kontrola społeczna w tej części miasta. Organizacja przyznaje, że straciła możliwość obserwowania sytuacji nocą i nie jest w stanie ocenić, czy rzeczywiście doszło do poprawy bezpieczeństwa w tych godzinach.
Na razie nie widać masowego opuszczania dzielnicy. Większość osób nadal pracuje w dzielnicy Brabant, choć coraz częściej witryny pozostają puste. Przystosowanie się do nowych zasad nastąpiło szybko, ale wiąże się z krótszymi zmianami i mniejszą liczbą przepracowanych godzin.
Ocena przepisów po trzech miesiącach
Utsopi gromadzi obecnie relacje za pośrednictwem pracowników terenowych, którzy regularnie rozmawiają z osobami świadczącymi usługi seksualne. Zebrane informacje mają zostać przekazane władzom lokalnym. Obowiązujące przepisy wprowadzono na okres trzech miesięcy, po którym zostaną one poddane ocenie.
Dla organizacji sytuacja pozostaje jasna – skutki ekonomiczne są odczuwalne, a przyszłość regulacji niepewna. „Liczymy, że ten środek pozostanie tymczasowy i nie zostanie przedłużony” – podkreśla Bauwens. Jak dodaje, dla wielu pracownic seksualnych obecne ograniczenia stanowią poważne obciążenie.