Spór w rządzie federalnym o możliwy przyjazd przedstawicieli talibów do Belgii
W belgijskim rządzie federalnym pojawiły się napięcia dotyczące ewentualnego przyjęcia delegacji talibów w Brukseli. Minister azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) uczestniczy w trwających...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W belgijskim rządzie federalnym pojawiły się napięcia dotyczące ewentualnego przyjęcia delegacji talibów w Brukseli. Minister azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) uczestniczy w trwających rozmowach między państwami członkowskimi UE a Komisją Europejską na temat misji o charakterze technicznym, której celem ma być organizowanie powrotów do Afganistanu osób, którym odmówiono azylu. Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ ani Unia Europejska, ani Belgia nie uznają władz talibów, a gabinet ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota (Les Engagés) wyraźnie dystansuje się od pomysłu przyjmowania ich przedstawicieli na terytorium kraju.
Spis treści
Delegacja z Kabulu spodziewana w Brukseli
Według informacji ujawnionych przez Euractiv delegacja przedstawicieli Afganistanu może zostać przyjęta w Brukseli jeszcze przed latem. Spotkanie z urzędnikami europejskimi miałoby dotyczyć kwestii wydalania z Europy Afgańczyków, którym odmówiono prawa do azylu.
Pod koniec 2025 r. Belgia wraz z 19 innymi państwami członkowskimi UE wystosowała do Komisji Europejskiej list, w którym zaapelowano o konkretne działania umożliwiające dobrowolne i przymusowe powroty osób przebywających nielegalnie. W pierwszej kolejności miałyby one dotyczyć osób skazanych przez sądy. Pod dokumentem podpisały się m.in. Niemcy, Austria, Włochy, Holandia, Polska i Szwecja.
Misja techniczna w Kabulu
W styczniu tego roku odbyła się wizyta techniczna w Kabulu z udziałem przedstawicieli strony afgańskiej i europejskiej. Belgię reprezentował dyrektor generalny Urzędu ds. Cudzoziemców Freddy Roosemont, działający również w imieniu pozostałych państw sygnatariuszy listu.
Jak informuje gabinet minister Van Bossuyt, obecnie trwają rozmowy o kolejnej misji – tym razem o charakterze techniczno-administracyjnym – która miałaby odbyć się w Brukseli. Sama minister bierze aktywny udział w tych negocjacjach.
Podczas codziennego briefingu Komisji Europejskiej jej rzecznik Markus Lammert zaznaczył jednak, że żadna oficjalna decyzja w tej sprawie nie została podjęta i nie wystosowano zaproszenia.
Delikatny charakter kontaktów
Tego typu rozmowy są szczególnie wrażliwe politycznie, ponieważ ani UE, ani Belgia nie uznają władz talibów. Gabinet minister Van Bossuyt podkreśla, że ewentualne kontakty mają wyłącznie charakter techniczny i nie oznaczają żadnego uznania politycznego.
W przypadku przyjazdu delegacji do Belgii konieczne byłoby wydanie wiz. Na pytanie, czy władze są gotowe podjąć taką decyzję, otoczenie minister azylu i migracji nie udziela odpowiedzi.
Sprzeciw MSZ
Odmienne stanowisko prezentuje gabinet ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota, który jasno deklaruje, że nie zaprasza przedstawicieli tego reżimu do Belgii – nawet w formule technicznej.
Jednocześnie zaznacza się, że jako państwo goszczące Belgia może być zobowiązana do umożliwienia organizacji spotkań na swoim terytorium w ramach inicjatyw unijnych. Taka formuła miałaby pozwolić uniknąć interpretacji, że obecność delegacji oznacza polityczne uznanie talibów przez władze krajowe.
Niemcy i Austria zmieniają podejście
W 2025 r. Afgańczycy stanowili największą grupę osób ubiegających się o azyl zarówno w Belgii, jak i w całej Unii Europejskiej. Jeszcze niedawno ich odsyłanie do kraju dotkniętego kryzysem humanitarnym i poważnymi naruszeniami praw podstawowych było uznawane za niedopuszczalne.
Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Niemcy od 2024 r. realizują zbiorowe wydalenia Afgańczyków skazanych przez sądy, a podobne działania rozpoczęła niedawno Austria. To otwiera drogę innym państwom członkowskim do rozważania podobnych rozwiązań.
Gwarancje prawne i głos ekspertów
Otoczenie minister Van Bossuyt zapewnia, że w Belgii obowiązują silne gwarancje prawne, w tym rola Generalnego Komisariatu ds. Uchodźców i Bezpaństwowców (CGRA), który rozpatruje każdy przypadek indywidualnie.
Podkreślono, że nie będą odsyłane osoby uprawnione do ochrony międzynarodowej, w tym wiele afgańskich kobiet i osób niepełnoletnich.
Innego zdania jest Christelle Macq, specjalistka w zakresie prawa cudzoziemców z UCLouvain. W wypowiedzi dla dziennika Le Soir zwróciła uwagę, że pragmatyczne podejście do władz talibów rodzi poważne wątpliwości w kontekście zobowiązań państw demokratycznych do ochrony praw podstawowych. Jej zdaniem problem ten pozostaje aktualny niezależnie od statusu osób, których mogłyby dotyczyć ewentualne powroty.