Lotnisko w Charleroi usprawnia kontrole bezpieczeństwa przed wakacjami
Port lotniczy Brussels South Charleroi Airport uruchomił nową strefę kontroli bezpieczeństwa, aby uniknąć powtórki problemów z długimi kolejkami, które zakłócały odprawy latem 2025 r. Nowy budynek,...
"Charleroi Airport" by Felipe Avila da Costa is licensed under CC BY-NC-SA 2.0 Port lotniczy Brussels South Charleroi Airport uruchomił nową strefę kontroli bezpieczeństwa, aby uniknąć powtórki problemów z długimi kolejkami, które zakłócały odprawy latem 2025 r. Nowy budynek, wzniesiony w ciągu zaledwie trzech miesięcy, podwoił liczbę linii kontrolnych – z siedmiu do czternastu. Inwestycję ukończono tuż przed rozpoczęciem wakacji wiosennych w części francuskojęzycznej kraju. Ma ona poprawić zarówno komfort pasażerów, jak i warunki pracy personelu obsługującego kontrole.
Spis treści
Nowa przestrzeń obejmuje kluczowy etap procedury przed wejściem na pokład – sprawdzenie karty pokładowej oraz kontrolę bagażu podręcznego, w tym urządzeń elektronicznych i przestrzeganie ograniczeń dotyczących przewozu płynów i żeli powyżej 100 ml. To właśnie w tym miejscu latem 2025 r. tworzyły się największe zatory, głównie z powodu niedoboru pracowników.
Trzy miesiące na realizację inwestycji
Tempo realizacji projektu okazało się zaskoczeniem nawet dla samych inwestorów. Budowa nowego obiektu oraz zmiany w układzie ciągów komunikacyjnych prowadzących do strefy odlotów zajęły jedynie trzy miesiące. Jak podkreśla dyrekcja lotniska, było to możliwe dzięki uzyskaniu pozwolenia w ramach nowego zezwolenia środowiskowego. Prezes portu Gilles Samyn przyznał, że wielokrotnie słyszał opinie o nierealności tak szybkiej realizacji, jednak ostatecznie projekt udało się zakończyć w terminie.
Od końca marca całkowicie zmieniono organizację przestrzeni przed terminalem, czyli tzw. plazzy. Pojawiły się tam nowe punkty handlowe i gastronomiczne, a na jej końcu zlokalizowano budynek kontroli bezpieczeństwa. Rozwiązanie to obejmuje około 70 procent podróżnych, którzy podróżują bez bagażu rejestrowanego i nie muszą korzystać z klasycznej odprawy. Pozostałe 30 procent pasażerów nadal przechodzi najpierw przez stanowiska odprawy bagażowej w terminalu, a dopiero później trafia do nowej strefy.
Czternaście linii kontrolnych na 1 740 metrach kwadratowych
Nowy obiekt o powierzchni 1 740 m2 podzielono na trzy kolejne strefy. W pierwszej, przygotowawczej, ustawiono pojemniki na przedmioty niedozwolone w bagażu podręcznym. W drugiej pasażerowie okazują kartę pokładową, natomiast trzecia stanowi strefę oczekiwania przed kontrolą. Za nią znajduje się maksymalnie czternaście linii bezpieczeństwa – dwa razy więcej niż wcześniej. Liczba otwartych stanowisk będzie dostosowywana do natężenia ruchu, które zmienia się w zależności od dnia. W nadchodzącym tygodniu wakacyjnym największego ruchu spodziewa się w środku tygodnia.
W samym terminalu pozostawiono trzy dodatkowe linie kontroli bezpieczeństwa. Jedna przeznaczona jest dla osób o ograniczonej mobilności, druga dla pasażerów korzystających z fast tracku, a trzecia obsługuje terminal 2, który uruchamiany jest w zależności od ruchu i wykorzystywany dla połączeń w strefie Schengen.
Pięć milionów euro i poprawa warunków pracy
Koszt inwestycji wyniósł około pięciu milionów euro. Dyrektor generalny lotniska Christophe Segaert podkreśla, że celem projektu jest nie tylko usprawnienie obsługi pasażerów, lecz także poprawa warunków pracy pracowników odpowiedzialnych za kontrole bezpieczeństwa. Zadania te realizuje firma zewnętrzna, której pracownicy latem 2025 r. często korzystali ze zwolnień chorobowych. Według dostępnych informacji było to związane również z niespełnionymi wcześniej obietnicami dotyczącymi poprawy warunków pracy. Obecnie zarząd lotniska deklaruje, że chce zapewnić sprawną obsługę w nadchodzącym sezonie letnim.
Brussels Airport apeluje o wcześniejsze przybycie
Inna sytuacja panuje na lotnisku Brussels Airport, które przewiduje duże natężenie ruchu w najbliższych dniach. Od kilku tygodni regularnie pojawiają się tam długie kolejki do kontroli tożsamości, zwłaszcza po stronie przylotów. Wynika to z wdrażania europejskiego systemu EES – Entry Exit System – który wymaga bardziej szczegółowych kontroli przeprowadzanych przez policję graniczną przy użyciu nowych narzędzi cyfrowych, które nie funkcjonują jeszcze w pełni sprawnie.
Mimo zapowiedzi belgijskiego ministra spraw wewnętrznych dotyczących częściowego odroczenia wdrożenia systemu, w tym rezygnacji z niektórych elementów, takich jak obowiązek wykonywania zdjęć, opóźnienia nadal występują. Lotnisko odsyła w tej sprawie do policji federalnej, jednocześnie przyznając, że w niektórych momentach – szczególnie rano – czas oczekiwania na kontrolę przy przylotach może sięgać nawet dwóch godzin. W przypadku odlotów Brussels Airport zaleca pasażerom wcześniejsze przybycie – dwie godziny przed lotem w obrębie strefy Schengen oraz trzy godziny przed wylotami na dalsze kierunki.