Dwóch zamożnych nastolatków z Antwerpii śmiertelnie ugodziło nożem dilera narkotykowego na Schaerbeek
W maju 2025 r. na Schaerbeek doszło do zabójstwa handlarza narkotyków, który zginął od licznych ciosów nożem. Z ustaleń śledczych wynika, że za zbrodnią stoją dwaj dziewiętnastolatkowie z Antwerpii,...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W maju 2025 r. na Schaerbeek doszło do zabójstwa handlarza narkotyków, który zginął od licznych ciosów nożem. Z ustaleń śledczych wynika, że za zbrodnią stoją dwaj dziewiętnastolatkowie z Antwerpii, wywodzący się z dobrze sytuowanych rodzin, którzy postanowili spróbować swoich sił w handlu narkotykami. Sprawę opisał flamandzki dziennik HLN.
Spis treści
Maturzyści z Antwerpii planowali wejście w handel narkotykami
Do zdarzenia doszło we wtorek 6 maja 2025 r. Handlarz marihuany został ugodzony dwunastoma ciosami nożem na Schaerbeek i zmarł na miejscu. Początkowo śledczy brali pod uwagę porachunki w środowisku przestępczym, jednak dalsze ustalenia skierowały ich na zupełnie inny trop. Śledztwo doprowadziło do dwóch dziewiętnastoletnich mieszkańców Antwerpii, określanych w aktach jako S. i L.
Obaj niedawno ukończyli szkołę średnią i dorastali w stabilnych, zamożnych rodzinach. Jeden z nich miał wcześniej kontakt z wymiarem sprawiedliwości w związku ze sprawą narkotykową, która ostatecznie została umorzona. Pomimo sprzyjających warunków życiowych młodzi mężczyźni szukali sposobu na szybki zarobek i zdecydowali się wejść w świat handlu narkotykami.
Spotkanie z dilerem zakończyło się śmiertelnym atakiem
S. i L. skontaktowali się ze znajomym i wspólnie udali się do Brukseli, gdzie umówili się na spotkanie z dostawcą. Do transakcji miało dojść na chaussée de Louvain na Schaerbeek. Diler wsiadł do samochodu młodych mieszkańców Antwerpii, aby przekazać im wcześniej uzgodnione trzy kilogramy marihuany. Nie wiedział jednak, że jego rozmówcy nie zamierzają zapłacić.
W momencie próby przejęcia narkotyków siłą doszło do szarpaniny. W trakcie bójki S. wyciągnął nóż i zadał dilerowi dwanaście ciosów – aż ofiara przestała się poruszać. Jak wynika z informacji ze źródeł zbliżonych do śledztwa, napastnik działał w stanie silnej paniki.
Kamery ANPR doprowadziły do szybkiego zatrzymania podejrzanych
Po zdarzeniu cała trójka wróciła do Antwerpii w stanie szoku. Śledczy natychmiast rozpoczęli dochodzenie, a analiza zapisów z kamer ANPR pozwoliła szybko ustalić numer rejestracyjny pojazdu użytego przez sprawców. Jako pierwszy zatrzymany został L., który próbował osłaniać pozostałych uczestników, przedstawiając śledczym nieprawdziwą wersję wydarzeń. Jego relacja została jednak szybko podważona.
Izba oskarżeń przy sądzie apelacyjnym zdecydowała o zwolnieniu L. pod dozorem elektronicznym. W areszcie pozostaje S., uznawany za bezpośredniego sprawcę śmiertelnego ataku. W ubiegłym tygodniu stanął on przed sądem, jednak wyrok w tej sprawie nie został jeszcze ogłoszony.