Brukselski magnat nieruchomości Gérard Hibert na skraju bankructwa – niepokój wśród handlowców z dzielnicy Louise
Właściciel jednych z najbardziej prestiżowych lokali handlowych w Brukseli, w których działają m.in. sklepy Apple, Delvaux, Armani i Cartier, stoi w obliczu bankructwa z powodu narastającego...
"Brussels Avenue Louise" by Phil Beard is licensed under CC BY-NC-ND 2.0 Właściciel jednych z najbardziej prestiżowych lokali handlowych w Brukseli, w których działają m.in. sklepy Apple, Delvaux, Armani i Cartier, stoi w obliczu bankructwa z powodu narastającego zadłużenia. 57-letni Gérard Hibert, stojący na czele grupy GH Group zarządzającej rozległym portfelem nieruchomości komercyjnych w Brukseli i Paryżu, od lat pozostaje poza światłem reflektorów. Nigdy nie udzielał wywiadów, jednak w branży jego nazwisko jest powszechnie znane. Mieszka w luksusowej rezydencji przy Lesie Soniańskim, kolekcjonuje dzieła sztuki i samochody Ferrari, a do jego majątku należy również zamek Fond’Roy w Uccle – dawna letnia rezydencja kongijskiego dyktatora Mobutu.
Spis treści
Imperium na 22 spółkach i 888 milionów euro długu
Hibert kontroluje 22 belgijskie spółki skupione wokół holdingu Sogefibel. Od 20 marca całe to imperium znajduje się pod zarządem przymusowym mecenasa Romana Aydogdu, wyznaczonego przez frankofońską izbę sądu przedsiębiorstw w Brukseli. Decyzja ta była konsekwencją wielomiesięcznych trudności w uregulowaniu zobowiązań wobec kilku belgijskich banków. Jak informuje dziennik De Tijd, łączne zadłużenie sięga 888 milionów euro, przy czym znaczna część kredytów nie była odpowiednio zabezpieczona przed wzrostem stóp procentowych.
W czwartek zarządca podjął decyzję o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości. Informację tę jako pierwsze podało La Libre, a następnie potwierdziły ją inne media, w tym BRUZZ. Sprawa ma zostać rozpatrzona przez sąd w Brukseli w poniedziałek 20 kwietnia 2026 r.
Handlowcy z galerii Louise w niepewności
Widmo bankructwa wywołuje poważne obawy wśród najemców lokali należących do Hiberta. Jeden z handlowców działających w Galerii Louise określił w rozmowie z La Dernière Heure możliwą upadłość jako katastrofę zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla samej Brukseli. Właścicielka salonu kosmetycznego z tej samej galerii przyznała, że w takiej sytuacji mogłaby zostać zmuszona do zamknięcia działalności.
W ostatnich latach Hibert stopniowo skupował mniejsze lokale handlowe w trzech galeriach między aleją Louise a aleją Guldenvlies – Espace Louise, Galerie de la Porte Louise oraz Galerie Louise. Plan zakładał ich gruntowną modernizację i ponowny wynajem po wyższych stawkach. Jednak remont Galerii Louise, na który przeznaczono sześć milionów euro, został wstrzymany. W efekcie część powierzchni pozostaje pusta, a polityka wykupu lokali i podnoszenia czynszów spotyka się z rosnącą krytyką.
Spektakularne inwestycje w górnej części miasta
Jedną z najbardziej znanych transakcji Hiberta był zakup budynku Toison d’Or przy alei Guldenvlies w 2016 r. za rekordowe 190 milionów euro. W obiekcie tym mieszczą się m.in. sklepy Apple, Zara i A.S. Adventure. Wcześniej, w 2013 r., nabył za 55 milionów euro spółkę Louise Village, obejmującą 18 lokali handlowych i 58 mieszkań w rejonie alei Louise, w tym przy ulicach Jourdan i Jean Stas, gdzie dziś działa wiele lokali gastronomicznych.
Do jego portfela należą także prestiżowe lokale przy alei Waterloo, zajmowane przez marki Delvaux, Armani i Cartier, sklep H&M przy Elsensesteenweg oraz liczne nieruchomości w dzielnicy Fort-Jaco w Uccle. W Paryżu jest właścicielem m.in. butiku Prady przy Avenue Montaigne.
Pod koniec 2023 r. wartość portfela nieruchomości GH Group szacowano na 1,43 miliarda euro, a roczne przychody z czynszów wynosiły około 51 milionów euro. Mimo to spółka odnotowała stratę netto na poziomie 71 milionów euro.
Efekt zadłużenia i wzrost stóp procentowych
Według ekspertów sytuacja zaczęła się pogarszać w 2020 r., w czasie pandemii, kiedy wielu najemców otrzymało czasowe obniżki czynszów – również w nieruchomościach należących do Hiberta. Jednocześnie rozwój jego imperium opierał się głównie na finansowaniu kredytowym w czterech belgijskich bankach. Zadłużenie na poziomie 888 milionów euro odpowiada około 62 procent wartości całego portfela nieruchomości.
Dodatkowym problemem było to, że około połowa kredytów miała zmienne oprocentowanie. Gwałtowny wzrost stóp procentowych w 2022 r. znacząco pogorszył sytuację finansową grupy. Obecnie trzy z czterech banków-wierzycieli domagają się spłaty należności.
Część obserwatorów zarzuca Hibertowi nadmierne poleganie na kredytach zamiast na kapitale własnym. Inni wskazują jednak, że banki również ponoszą część odpowiedzialności, kontynuując finansowanie mimo rosnącego ryzyka.
Upadłość nie musi być przesądzona
Pierre Hermant, prezes agencji Finance & Invest Brussels i niedawny ekspert ds. restrukturyzacji wyznaczony przez sąd, podkreśla, że sam wniosek o upadłość nie oznacza jeszcze jej ogłoszenia. Hibert wciąż ma możliwość znalezienia nowych inwestorów, przeprowadzenia refinansowania lub pozyskania partnerów biznesowych. Ostateczna decyzja należy jednak do wierzycieli, czyli banków.
Hermant zaznacza również, że sprzedaż aktywów w ramach postępowania upadłościowego niekoniecznie przyniosłaby bankom wyższe wpływy. Rynek nieruchomości znajduje się obecnie w trudnej sytuacji, a potencjalni nabywcy w takich okolicznościach zwykle oczekują dodatkowych obniżek cen. Podkreślił też, że ewentualna wyprzedaż mogłaby objąć prestiżowe lokale przy alei Waterloo, gdzie działają stabilni najemcy.
Luksusowe marki, takie jak Armani czy Delvaux, prawdopodobnie mogłyby kontynuować działalność nawet po zmianie właściciela. Jednak syndyk masy upadłościowej byłby zobowiązany przyjąć najwyższą ofertę, co nie zawsze oznacza rozwiązanie najkorzystniejsze dla miasta. Przyszłość planowanych prac renowacyjnych w galeriach Louise pozostaje w związku z tym niepewna.
Hibert nie zamierza sprzedawać majątku
Sam Gérard Hibert nie planuje sprzedaży swojego majątku. Dyrektor finansowy GH Group zapewnił w rozmowie z La Dernière Heure, że spółka nadal pracuje nad planem restrukturyzacji. W trakcie dotychczasowego postępowania odrzucono już kilka ofert i propozycji.
Według źródeł zbliżonych do sprawy powodem może być niechęć Hiberta do dopuszczenia nowych udziałowców do współdecydowania o przyszłości grupy. Jak stwierdził jeden z pośredników nieruchomości cytowany przez De Tijd – albo decyzje zapadają zgodnie z jego wizją, albo nie zapadają wcale.
Osoby znające kulisy działalności GH Group podkreślają, że Hibert przez trzy dekady zbudował od podstaw potężne imperium nieruchomościowe o szerokiej sieci kontaktów. Jednocześnie wskazują, że struktury zarządzania, raportowania i księgowości nie nadążyły za tempem rozwoju firmy i skalą jej działalności.