Mieszkańcy Kessel-Lo żegnają się z kwitnącymi wiśniami japońskimi – drzewa znikną podczas przebudowy ulicy
Mieszkańcy Koning Albertlaan w Kessel-Lo pod Leuven najprawdopodobniej po raz ostatni tej wiosny podziwiają kwitnące na różowo japońskie wiśnie rosnące wzdłuż ulicy. Około 90 drzew ma zostać...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Mieszkańcy Koning Albertlaan w Kessel-Lo pod Leuven najprawdopodobniej po raz ostatni tej wiosny podziwiają kwitnące na różowo japońskie wiśnie rosnące wzdłuż ulicy. Około 90 drzew ma zostać usuniętych w związku z planowaną na 2027 r. gruntowną przebudową drogi, która ma dostosować ją do rosnącego natężenia ruchu. Decyzja władz miejskich spotyka się ze sprzeciwem lokalnej społeczności, dla której drzewa są ważnym symbolem i elementem budującym sąsiedzką więź.
Spis treści
Korzenie uszkadzają chodniki
Głównym powodem planowanej wycinki jest pogarszający się stan infrastruktury pieszej. Korzenie wiśni unoszą płyty chodnikowe, powodując nierówności stanowiące zagrożenie dla przechodniów. Dodatkowo wiele drzew znajduje się w złej kondycji – cierpią z powodu ograniczonej przestrzeni do wzrostu oraz chorób. Miasto zapowiada nowe nasadzenia, jednak dla wielu mieszkańców japońskie wiśnie pozostają niezastąpione.
Drzewa, które jednoczą sąsiadów
Sara Peeters, współorganizatorka corocznego święta kwitnienia wiśni, nie ukrywa rozczarowania. Jak zaznacza, każdej wiosny przechodnie zatrzymują się, aby fotografować kwitnącą aleję. Wydarzenie to z czasem przerodziło się w lokalną tradycję, a same drzewa stały się ważnym elementem integrującym mieszkańców.
Podobne zdanie wyraża mieszkanka Ciele Seghers, która podkreśla, że w okresie wiosennym wiśnie są stałym tematem rozmów w okolicy. Choć zdarzają się głosy narzekania na opadające liście czy uszkodzone chodniki, większość osób docenia ich walory estetyczne. Jej zdaniem władze miasta stawiają potrzeby ruchu drogowego ponad jakością życia mieszkańców. – To właśnie te drzewa nadają naszej ulicy wyjątkowy charakter – zaznacza.
Również Staf Roels uważa, że wycinka wszystkich drzew to zbyt radykalne rozwiązanie. Zwraca uwagę, że sama ulica nie wyróżnia się architektonicznie, a to właśnie wiśnie nadają jej niepowtarzalny wygląd. Jego zdaniem miasto mogłoby ograniczyć się do usunięcia jedynie chorych egzemplarzy, pozostawiając resztę.
Czy to na pewno ostatnia wiosna?
Prace budowlane zaplanowano na pierwszą połowę 2027 r. Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, w kolejnym sezonie wiosennym roboty będą już w toku. Radny Dirk Vansina (CD&V) nie wyklucza jednak, że drzewa zakwitną jeszcze raz. Wiele zależy od wyboru wykonawcy oraz czynników zewnętrznych, takich jak warunki pogodowe, które mogą wpłynąć na przesunięcie terminu prac. Władze miasta zapowiadają również konsultacje z mieszkańcami dotyczące wyboru nowych gatunków drzew, które pojawią się wzdłuż przebudowanej ulicy.