Trybunał Konstytucyjny potwierdza zakaz eksportu zabronionych pestycydów z Belgii
Belgijski Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek 9 kwietnia 2026 r., że władze federalne mają prawo zakazać eksportu pestycydów, których stosowanie jest zakazane na terenie kraju. Wyrok zapadł w...
Belgijski Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek 9 kwietnia 2026 r., że władze federalne mają prawo zakazać eksportu pestycydów, których stosowanie jest zakazane na terenie kraju. Wyrok zapadł w odpowiedzi na skargi dwóch federacji branżowych, które podważały konstytucyjność przepisów stanowiących podstawę tego zakazu. Orzeczenie uznaje się za istotny krok w kierunku wzmocnienia ochrony środowiska i zdrowia publicznego – zarówno w Belgii, jak i w państwach, do których wcześniej trafiały niebezpieczne substancje.
Spis treści
Geneza sporu prawnego
Sprawa trafiła przed Trybunał Konstytucyjny na skutek pytania prejudycjalnego skierowanego przez Radę Stanu. Punktem wyjścia było rozporządzenie królewskie z 2023 r., przygotowane z inicjatywy ówczesnej minister klimatu Zakii Khattabi (Ecolo), które zakazuje eksportu pestycydów zakazanych w Unii Europejskiej do krajów trzecich. Przepisy weszły w życie w maju 2025 r., czyniąc z Belgii drugi kraj UE – po Francji – który zdecydował się na taki krok.
Dwie federacje reprezentujące przedsiębiorstwa z sektora chemicznego i ochrony roślin zaskarżyły rozporządzenie do Rady Stanu, domagając się jego unieważnienia. Podważały one zgodność z konstytucją ustawy z 1998 r. o normach produktowych, która stanowi podstawę prawną zakazu. Ustawa ta reguluje zasady wprowadzania produktów na rynek, w tym pestycydów, w celu ochrony zdrowia, środowiska oraz pracowników. Artykuł 5 tej ustawy daje królowi możliwość zakazania eksportu określonych produktów poza Unię Europejską.
Kwestia podziału kompetencji
Główny zarzut skarżących dotyczył naruszenia podziału kompetencji między poziomem federalnym a regionami. Zdaniem federacji polityka eksportowa oraz kwestie środowiskowe należą do regionów, a nie do władz federalnych.
Trybunał Konstytucyjny nie podzielił tej argumentacji. Uznał, że regulowanie eksportu substancji chemicznych ze względu na ich właściwości – w szczególności zagrożenie dla zdrowia i środowiska – mieści się w kompetencjach federalnych. Co więcej, sąd wskazał, że ograniczenie się wyłącznie do regulacji rynku krajowego prowadziłoby do faktycznego osłabienia tych kompetencji i pozbawienia ich realnego znaczenia.
Efekt bumerangu
Trybunał odniósł się także do tzw. „efektu bumerangu”. Chodzi o sytuację, w której zakazane w Belgii substancje trafiają do krajów trzecich, a następnie wracają na rynek europejski wraz z importowaną żywnością, taką jak owoce i warzywa poddane opryskom.
Zdaniem Adly’ego Manseriego, prawnika specjalizującego się w regulacjach dotyczących substancji chemicznych, wyrok ma charakter przełomowy. Podkreśla on, że ochrona środowiska i zdrowia publicznego nie kończy się na granicach państwa, a Belgia ma prawo regulować produkty wytwarzane na jej terytorium, nawet jeśli ich negatywne skutki ujawniają się poza krajem.
Reakcje i dalsze kroki
Orzeczenie zostało pozytywnie przyjęte przez europejską sieć organizacji ekologicznych PAN (Pesticide Action Network). Jednocześnie przypomniano, że jeszcze w 2024 r. z Belgii wyeksportowano 16 477 ton zakazanych pestycydów.
Postępowanie nie dobiegło jednak końca. Sprawa wraca teraz do Rady Stanu, która będzie musiała ocenić, czy rozporządzenie królewskie z 2023 r. jest zgodne z upoważnieniem wynikającym z ustawy z 1998 r.