Frankofon skazany we Flandrii nie mógł bronić się po francusku – Trybunał Konstytucyjny interweniuje
Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek 9 kwietnia 2026 r., że frankofońskiemu oskarżonemu niesłusznie odmówiono prawa do zmiany języka postępowania sądowego. Mężczyzna został skazany we Flandrii za...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek 9 kwietnia 2026 r., że frankofońskiemu oskarżonemu niesłusznie odmówiono prawa do zmiany języka postępowania sądowego. Mężczyzna został skazany we Flandrii za ucieczkę z miejsca wypadku, prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy oraz recydywę. W pierwszej instancji sąd karny Flandrii Wschodniej wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 8 000 euro oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Postępowanie toczyło się w całości w języku niderlandzkim.
Sprawa przeszła przez kilka instancji
Na etapie śledztwa sędzia śledczy Flandrii Wschodniej odmówił skierowania sprawy do składu francuskojęzycznego. W postępowaniu odwoławczym sąd karny uznał wprawdzie wniosek o zmianę języka za dopuszczalny, jednak frankofońska izba sądu pierwszej instancji w Brukseli ostatecznie nie zajęła się sprawą. W konsekwencji sprawa trafiła kolejno do Sądu Kasacyjnego, a następnie przed Trybunał Konstytucyjny.
Prawo do obrony w wybranym języku
Trybunał Konstytucyjny uznał jednoznacznie, że oskarżony nie może zostać pozbawiony możliwości prowadzenia obrony w wybranym przez siebie języku już na etapie pierwszej instancji. W swoim orzeczeniu podkreślił, że ustawa z 1935 r. regulująca użycie języków w postępowaniach sądowych pozostaje zgodna z Konstytucją, pod warunkiem jej właściwej interpretacji.
Zgodnie z tą wykładnią sąd odwoławczy powinien przekazać sprawę do odpowiedniego sądu pierwszej instancji, który prowadzi postępowanie w języku wskazanym przez oskarżonego. Trybunał zaznaczył, że prawo do obrony w zrozumiałym języku stanowi jeden z podstawowych elementów rzetelnego procesu.