Osady ściekowe jako źródło mikroplastiku na walońskich polach uprawnych
Wykorzystywanie osadów z oczyszczalni ścieków jako nawozu na terenach rolniczych uznawane jest za jedno z głównych źródeł zanieczyszczenia gleby mikroplastikiem. Potwierdzają to wyniki badania...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Wykorzystywanie osadów z oczyszczalni ścieków jako nawozu na terenach rolniczych uznawane jest za jedno z głównych źródeł zanieczyszczenia gleby mikroplastikiem. Potwierdzają to wyniki badania przeprowadzonego w Walonii przez instytut Issep (Institut scientifique de service public). Choć analiza objęła jedynie osiem spośród około 450 oczyszczalni w regionie, jej rezultaty pokazują wyraźną skalę zjawiska – średnio 31 422 cząsteczki plastiku o wielkości powyżej 100 mikrometrów na kilogram osadu, a w skrajnych przypadkach nawet 62 248. W 2024 r. aż 66 procent osadów z walońskich oczyszczalni zostało rozprowadzonych na gruntach rolnych.
Spis treści
Fragmenty, włókna i kulki
Badaczka Audrey Joris, współautorka raportu, podkreśla, że uzyskane wyniki wpisują się w obserwacje prowadzone w innych krajach. Największą część wykrytych mikroplastików – aż 79 procent – stanowią fragmenty powstałe w wyniku rozpadu większych elementów plastikowych. Kolejną grupę tworzą włókna, najczęściej pochodzenia tekstylnego, takie jak poliester czy nylon, które odpowiadają za 11 procent cząsteczek. Około 9 procent to drobne kulki. Ze względu na ograniczoną liczbę badanych próbek nie można jednak przenosić tych wyników na wszystkie oczyszczalnie w regionie.
Oczyszczalnie nie zatrzymują wszystkiego
Systemy oczyszczania ścieków nie zostały zaprojektowane z myślą o wychwytywaniu mikroplastiku, dlatego część cząsteczek przedostaje się dalej i trafia do środowiska wodnego. Issep przeanalizował skuteczność filtracji w 30 walońskich oczyszczalniach, porównując poziom mikroplastiku w ściekach dopływających i w wodzie oczyszczonej. Uzyskane wskaźniki redukcji wynosiły od 53 do 89 procent.
Wyniki te różnią się od rezultatów projektu Plastic City, realizowanego przez uczelnie VUB i ULB w Brukseli, gdzie skuteczność północnej oczyszczalni oszacowano na poziomie 99 procent. Różnice te nie wynikają jednak z zastosowania lepszych technologii w stolicy. Jak wyjaśnia Audrey Joris, porównywanie badań dotyczących mikroplastiku jest trudne ze względu na odmienne metody analizy oraz różne progi wielkości cząsteczek uwzględnianych w badaniach. W projekcie brukselskim analizowano cząsteczki od 300 mikrometrów, podczas gdy Issep badał już te o wielkości od 100 mikrometrów.
Regulacje obejmują PFAS, ale nie mikroplastik
Aby osady mogły być stosowane jako nawóz, muszą spełniać restrykcyjne normy środowiskowe i sanitarne, zwłaszcza w zakresie zawartości metali ciężkich. Od ubiegłego roku rząd Walonii ograniczył dopuszczalne dawki ich stosowania oraz wprowadził normy dotyczące substancji typu PFAS. Mikroplastik nie jest jednak obecnie objęty żadnymi regulacjami.
Sytuacja ta może się zmienić wraz z wejściem w życie nowej dyrektywy unijnej dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych, która zobowiąże państwa członkowskie do monitorowania obecności mikroplastiku w osadach. Walonia będzie musiała wdrożyć te przepisy do prawa regionalnego najpóźniej do końca 2027 r.
Minister: brak jednoznacznych dowodów na zagrożenie dla zdrowia
Waloński minister środowiska Yves Coppieters (Les Engagés) uważa, że na obecnym etapie nie ma podstaw do wprowadzania ograniczeń podobnych do tych, które obowiązują w przypadku PFAS. Podkreśla, że nauka nie dostarcza jeszcze wystarczających dowodów na szkodliwość mikroplastiku dla zdrowia ludzi na porównywalnym poziomie.
Jednocześnie minister zaznacza, że brak pełnej pewności naukowej nie powinien prowadzić do zaniechania działań. Region zlecił już szereg badań, których celem jest lepsze poznanie skali zjawiska, sposobów rozprzestrzeniania się mikroplastiku oraz jego potencjalnego wpływu na środowisko. Decyzje dotyczące ewentualnych zakazów lub ograniczeń w stosowaniu osadów mają być podejmowane w oparciu o ustalenia na poziomie europejskim.
Problem szerszy niż same osady ściekowe
Zanieczyszczenie gleb rolniczych mikroplastikiem to problem, który narasta w całej Europie. Badanie francuskiej agencji Ademe (Agence de la transition écologique) z końca 2024 r. wykazało, że aż trzy czwarte gruntów rolnych we Francji zawiera tego typu zanieczyszczenia. Źródeł jest wiele – oprócz osadów ściekowych plastik trafia do gleby również poprzez folie stosowane do ściółkowania, które z czasem się rozkładają, powłoki polimerowe na nasionach, a także kompost i poferment wykorzystywane jako nawozy. Te ostatnie bywają zanieczyszczone plastikiem wyrzucanym razem z odpadami zielonymi przez gospodarstwa domowe i firmy.
Na wzór Francji Walonia planuje przeprowadzenie szczegółowej inwentaryzacji problemu. W regionie uruchomiono nowy projekt badawczy realizowany przez Issep oraz Walońskie Centrum Badań Agronomicznych (Centre de recherche agronomique de Wallonie). Jego celem jest analiza stężeń mikroplastiku w 150 próbkach gleb rolniczych z całej Walonii.