Strajk w bpost trwa – rozmowy związków z dyrekcją bez przełomu
W czwartek 2 kwietnia 2026 r. strajk pracowników bpost wchodzi w kolejny etap i obejmuje już cały kraj. Protest rozpoczął się w Walonii oraz w Brukseli, a w środę rozszerzył się także na Flandrię....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W czwartek 2 kwietnia 2026 r. strajk pracowników bpost wchodzi w kolejny etap i obejmuje już cały kraj. Protest rozpoczął się w Walonii oraz w Brukseli, a w środę rozszerzył się także na Flandrię. Spotkanie przedstawicieli związków zawodowych z dyrekcją spółki, które odbyło się dzień wcześniej, nie zakończyło się porozumieniem. W efekcie doręczanie listów, paczek oraz gazet jest w dalszym ciągu poważnie zakłócone.
Rozmowy utknęły w martwym punkcie
Thierry Tasset, sekretarz generalny związku CGSP Poste/ACOD Post, po zakończeniu środowych rozmów ocenił, że negocjacje znalazły się w impasie i ograniczyły się do długich, nieefektywnych dyskusji. Jego zdaniem sytuacja zmierza w kierunku całkowitej blokady, a skala protestu może się jeszcze zwiększyć.
Z kolei dyrekcja bpost przedstawia odmienną ocenę przebiegu rozmów, określając je jako konstruktywne. Rzeczniczka spółki Laura Cerrada Crespo podkreśliła, że z uwagi na dzień wolny przypadający w poniedziałek 6 kwietnia (Poniedziałek Wielkanocny), powrót do normalnego funkcjonowania nie nastąpi wcześniej niż we wtorek. Jak zaznaczyła, na stole negocjacyjnym znajdują się już konkretne propozycje, a kolejna runda rozmów została zaplanowana na piątek.
Plan transformacji głównym punktem sporu
Środowe negocjacje koncentrowały się na dwóch zasadniczych kwestiach – planie transformacji przedsiębiorstwa oraz rozmowach nad nowym układem zbiorowym pracy. Pracownicy sprzeciwiają się przede wszystkim proponowanym zmianom w harmonogramach oraz zwiększonej elastyczności, której oczekuje od nich kierownictwo przy organizacji codziennych obowiązków.
Dyrekcja podkreśla natomiast, że plan transformacji jest konieczny, aby firma mogła utrzymać konkurencyjność na rynku dostaw paczek. Jak wyjaśnił rzecznik bpost Mathieu Goedefroy, tradycyjne przesyłki listowe nie są już wystarczającym źródłem dochodów. Klienci oczekują coraz szybszych dostaw – często już następnego dnia, a czasem nawet tego samego dnia – co jest trudne do osiągnięcia przy obecnym modelu pracy, w którym listonosze rozpoczynają dzień dopiero o godzinie 7:00. Jednocześnie kierownictwo deklaruje gotowość do dalszego dialogu i uwzględnienia postulatów pracowników.
Bpost zatrudnia około 26 000 osób.