Pożar dyskoteki w Niemczech: ewakuowano 750 osób, budynek niemal całkowicie zniszczony
W nocy z soboty na niedzielę pożar zniszczył klub nocny K Club w Kehl, mieście położonym w południowo-zachodnich Niemczech, tuż przy granicy ze Strasburgiem. W chwili wybuchu ognia w lokalu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W nocy z soboty na niedzielę pożar zniszczył klub nocny K Club w Kehl, mieście położonym w południowo-zachodnich Niemczech, tuż przy granicy ze Strasburgiem. W chwili wybuchu ognia w lokalu przebywało około 750 osób – wszystkie zdołały się bezpiecznie ewakuować. Trzy osoby wymagały pomocy służb ratunkowych. Klub cieszył się dużą popularnością wśród mieszkańców Strasburga oraz innych osób przyjeżdżających z Francji.
Spis treści
Pożar objął cały budynek
Ogień pojawił się około godziny 3:45 nad ranem i – jak przekazała policja – bardzo szybko rozprzestrzenił się na cały budynek. Dyskoteka znajdowała się w strefie przemysłowej Kehl. Nagrania opublikowane przez niemieckie media pokazują wysokie płomienie obejmujące dach obiektu. Straż pożarna prowadziła działania gaśnicze aż do niedzielnego popołudnia, dogaszając ostatnie ogniska ognia wewnątrz budynku. Według władz miasta zniszczenia są na tyle rozległe, że znaczną część konstrukcji trzeba było rozebrać.
Sprawna ewakuacja uchroniła przed tragedią
Pomimo dużej liczby osób przebywających w klubie ewakuacja przebiegła sprawnie i bez chaosu. Burmistrz Kehl Wolfram Britz wyraził ulgę, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń, i podziękował właścicielowi lokalu za skuteczne przeprowadzenie ewakuacji.
Relacje świadków potwierdzają ten przebieg wydarzeń. Młodzi Francuzi cytowani przez dziennik DNA (Dernières Nouvelles d’Alsace) opisywali, że najpierw usłyszeli okrzyk o pożarze, a następnie nadano komunikaty w języku niemieckim, francuskim i angielskim wzywające do opuszczenia budynku. Według nich personel zachował pełen profesjonalizm, uspokajał gości, a cała ewakuacja odbyła się bardzo szybko.
Zdarzenie przywodzi na myśl tragiczny pożar baru podczas nocy sylwestrowej w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, gdzie zginęło 41 osób, a 115 zostało rannych. W Kehl sprawna reakcja obsługi i szybka ewakuacja pozwoliły jednak uniknąć ofiar śmiertelnych.
Przyczyna pożaru nieznana
W sprawie wszczęto dochodzenie, które ma wyjaśnić przebieg zdarzenia oraz jego przyczynę. Na obecnym etapie śledztwa źródło ognia pozostaje nieustalone.