Sprawa Bygmalion – Nicolas Sarkozy nie składa apelacji, wyrok więzienia staje się prawomocny
Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy zdecydował się we wtorek nie składać apelacji od decyzji oddalającej jego wniosek o łączenie kar. W efekcie wyrok sześciu miesięcy bezwzględnego pozbawienia...
Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy zdecydował się we wtorek nie składać apelacji od decyzji oddalającej jego wniosek o łączenie kar. W efekcie wyrok sześciu miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, orzeczony w sprawie Bygmalion dotyczącej finansowania kampanii prezydenckiej z 2012 r., stał się ostateczny. Sarkozy wcześniej zabiegał o połączenie tej kary z wyrokiem wydanym w sprawie podsłuchowej, znanej jako afera Paul Bismuth, jednak sąd odrzucił jego wniosek. Teraz były prezydent zostanie wezwany przed sędziego penitencjarnego, który określi sposób wykonania kary.
Jak może wyglądać odbywanie kary
Zasądzona kara sześciu miesięcy więzienia może zostać wykonana w różnych formach. W praktyce oznacza to możliwość zamiany jej na prace społeczne, grzywnę lub dozór elektroniczny z obowiązkiem przebywania w miejscu zamieszkania. Ta ostatnia opcja wydaje się najbardziej prawdopodobna, zwłaszcza że Sarkozy – który na początku XXI wieku pełnił także funkcję ministra spraw wewnętrznych – miał już założoną bransoletkę elektroniczną przez trzy miesiące w ubiegłym roku w związku z aferą Bismuth. Jesienią ubiegłego roku spędził również około dwudziestu dni w zakładzie karnym w ramach postępowania dotyczącego libijskiego finansowania.
Kolejne postępowanie przed sądem
Równocześnie z uprawomocnieniem się wyroku w sprawie Bygmalion Nicolas Sarkozy od poniedziałku staje przed pierwszą izbą sądu apelacyjnego w Paryżu w nowym procesie dotyczącym finansowania jego kampanii przez Libię. We wrześniu paryski sąd karny uznał go za winnego udziału w związku przestępczym i skazał na pięć lat bezwzględnego pozbawienia wolności za korupcję, którą określono jako zdarzenie o wyjątkowej wadze i na najwyższym szczeblu władzy.