Mega i Octa+ podnoszą ceny w trakcie miesiąca – co to oznacza dla klientów
Dostawcy energii Mega i Octa+ w marcu zmienili cenniki swoich umów o stałej cenie, wprowadzając podwyżki jeszcze w trakcie miesiąca. Choć taka praktyka może budzić wątpliwości pod względem...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Dostawcy energii Mega i Octa+ w marcu zmienili cenniki swoich umów o stałej cenie, wprowadzając podwyżki jeszcze w trakcie miesiąca. Choć taka praktyka może budzić wątpliwości pod względem przejrzystości rynku, nie narusza obowiązujących przepisów. Osoby, które zawarły umowę przed zmianą taryfy, nie muszą się obawiać – nowe stawki nie obowiązują wstecz. Sytuacja ta pokazuje jednak rosnącą presję na rynku energii, związaną z gwałtownym wzrostem kosztów zakupu surowców.
Spis treści
Skala podwyżek sięga nawet 29 procent
Umowy o stałej cenie oferowane przez Octa+ zniknęły z oferty w ubiegły piątek, by po krótkim czasie wrócić już z wyższymi stawkami. Z analiz organizacji konsumenckiej Testachats wynika, że podwyżki wynoszą od 13 do 16 procent, w zależności od rodzaju umowy oraz nośnika energii. Mega wprowadził podobne zmiany wcześniej, 6 marca 2026 r., zwiększając ceny gazu o 14 do 29 procent, a energii elektrycznej o 12 do 22 procent.
Testachats określa tę praktykę jako bezprecedensową, niespotykaną nawet w najtrudniejszym okresie kryzysu energetycznego. Odmienną opinię prezentuje jednak Maxime Sonkes, prezes platform Comparateur-énergie i Wikipower. Jego zdaniem już w czasie poprzedniego kryzysu zdarzały się sytuacje, w których dostawcy aktualizowali cenniki w trakcie miesiąca.
Bez podwyżek wstecznych dla dotychczasowych klientów
Najważniejszą informacją dla klientów jest to, że zmiany cenników nie obejmują osób, które podpisały umowę wcześniej. Jeżeli kontrakt na stałą cenę został zawarty, na przykład 2 marca, to przez cały okres jego obowiązywania klient płaci stawkę obowiązującą w dniu podpisania. Podwyżki nie są więc stosowane wstecz i nie wpływają na już zawarte umowy.
Ograniczone wolumeny wymuszają korekty cen
Mega i Octa+ tłumaczą swoje decyzje wyczerpaniem wcześniej zabezpieczonych wolumenów energii. Octa+ już na początku marca informował, że oferta umów stałych może zostać czasowo wycofana. Firma wskazywała, że zakontraktowała określone ilości energii i dopóki nie zostaną one sprzedane, utrzymanie dotychczasowych cen jest możliwe.
Prezes Mega, Thomas Coune, podkreśla natomiast, że energia zakupiona jeszcze przed wybuchem konfliktu zbrojnego w Iranie została bardzo szybko sprzedana. W efekcie firma była zmuszona kupować surowiec po wyższych cenach rynkowych, co przełożyło się na nowe, wyższe stawki dla kolejnych klientów.
Podobny mechanizm stosują również inni dostawcy. TotalEnergies zaznacza w swoich taryfach, że dostępność umów stałych jest ograniczona. W marcu 2026 r. firma określiła limit na poziomie 26,46 GWh energii elektrycznej oraz 112,45 GWh gazu dla wszystkich produktów o stałej cenie. Po wyczerpaniu tych wolumenów oferta przestaje być dostępna dla nowych klientów.
Legalne, choć nie zawsze przejrzyste
Z prawnego punktu widzenia takie działania są dopuszczalne. Federalny regulator rynku energii CREG przypomina, że przepisy nie nakładają na dostawców obowiązku utrzymywania jednego cennika przez cały miesiąc. Oferta może obowiązywać krócej, o ile okres jej ważności jest jasno wskazany w dokumentach taryfowych.
Jednocześnie regulator zwraca uwagę na problem przejrzystości. Zmienianie cen w trakcie miesiąca bez zmiany nazwy taryfy może wprowadzać klientów w błąd i utrudniać porównanie ofert. CREG zaleca, aby dostawcy wyraźnie rozróżniali kolejne wersje cenników lub dokładnie wskazywali okres ich obowiązywania w przypadku zmian cen.