Konflikt na Bliskim Wschodzie przywraca temat wojska na ulicach Brukseli
W związku z narastającymi napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie oraz niedawnym atakiem na synagogę w Liège belgijski rząd federalny ponownie analizuje możliwość rozmieszczenia żołnierzy w...
W związku z narastającymi napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie oraz niedawnym atakiem na synagogę w Liège belgijski rząd federalny ponownie analizuje możliwość rozmieszczenia żołnierzy w największych miastach kraju. Pomysł, który pod koniec 2025 r. został odłożony na bok, wrócił do dyskusji w lutym i obecnie znów jest rozważany jako realne rozwiązanie. W piątek podczas posiedzenia Rady Ministrów mają zostać omówione szczegóły ewentualnego wysłania wojska do Brukseli i Antwerpii.
Spis treści
90 żołnierzy w Brukseli i Antwerpii
Jak informuje portal Bruzz, jednym z głównych punktów piątkowych obrad rządu będzie plan skierowania 45 żołnierzy na ulice Brukseli. Minister obrony Théo Francken (N-VA) potwierdził w środę w rozmowie ze stacją BX1, że jednostki wojskowe pozostają w gotowości do działania.
Plan przewiduje jednak szersze działania niż tylko w stolicy. Minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR) zapowiedział, że projekt może zostać wdrożony natychmiast i zakłada rozmieszczenie łącznie 90 żołnierzy. Połowa z nich miałaby patrolować stacje metra w Brukseli, natomiast pozostałych 45 zostałoby skierowanych do dzielnicy żydowskiej w Antwerpii. Według władz nasilające się napięcia międzynarodowe oraz rosnąca liczba zdarzeń o charakterze antysemickim przyspieszyły przygotowanie tego planu.
Odciążenie policji i ochrona miejsc strategicznych
Zadaniem wojskowych patroli byłoby przede wszystkim odciążenie policji, która już teraz jest intensywnie zaangażowana w ochronę wybranych miejsc w obu miastach. Żołnierze mieliby przejąć część zadań związanych z zabezpieczeniem kluczowych lokalizacji.
W Antwerpii szczególną uwagę poświęcono dzielnicy żydowskiej, natomiast w Brukseli priorytetem mają być stacje metra. Dodatkową ochroną objęte są także instytucje żydowskie działające w stolicy, które już teraz znajdują się pod zwiększonym nadzorem służb bezpieczeństwa.
Spory wewnątrz rządu opóźniały decyzję
Debata nad obecnością wojska na ulicach belgijskich miast trwa już od wielu miesięcy. Temat pojawił się po raz pierwszy pod koniec 2025 r., gdy dyskutowano o rosnącym poczuciu zagrożenia związanym z działalnością gangów narkotykowych.
W tamtym czasie nie udało się jednak osiągnąć porozumienia w rządzie. Projekt został odsunięty na dalszy plan, ponieważ priorytetowo traktowano inne pilne kwestie, w tym problem przeludnienia w belgijskich zakładach karnych oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa personelowi więziennemu. Dopiero eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz atak na synagogę w Liège sprawiły, że temat ponownie trafił na agendę rządu.