Parlament Walonii wezwany przed sąd w sprawie byłego sekretarza generalnego
We wtorek 10 marca 2026 r. przed sądem pierwszej instancji w Namur stanie Frédéric Janssens, były sekretarz generalny parlamentu Walonii. Ciążą na nim zarzuty dotyczące mobbingu oraz stosowania...
We wtorek 10 marca 2026 r. przed sądem pierwszej instancji w Namur stanie Frédéric Janssens, były sekretarz generalny parlamentu Walonii. Ciążą na nim zarzuty dotyczące mobbingu oraz stosowania przemocy w miejscu pracy. W związku z prowadzonym postępowaniem karnym do stawienia się przed 12. izbą karną sądu wezwano również parlament Walonii – nie jako stronę oskarżoną, lecz w charakterze pracodawcy ponoszącego odpowiedzialność cywilną za ewentualne kary finansowe, które mogłyby zostać nałożone na byłego pracownika w przypadku wyroku skazującego.
Spis treści
Parlament jako pracodawca ponoszący odpowiedzialność cywilną
Instytucja potwierdziła otrzymanie wezwania w krótkim komunikacie opublikowanym w poniedziałek. Wyjaśniono w nim, że parlament został wezwany przed 12. izbę karną wyłącznie ze względu na swoją rolę pracodawcy ponoszącego odpowiedzialność cywilną. W praktyce chodzi o możliwość pokrycia grzywien karnych, które mogłyby zostać orzeczone wobec Frédérica Janssensa w przypadku jego skazania. Parlament Walonii będzie reprezentowany w postępowaniu przez mecenasa Adriena Masseta, adwokata wpisanego na listy izb adwokackich w Verviers oraz Liège-Huy.
Obowiązek wynikający z kodeksu karnego
Zgromadzenie podkreśliło, że sytuacja ta wynika ze standardowej procedury przewidzianej w belgijskim prawie. Kodeks karny w zakresie prawa pracy – Code pénal social – nakłada na pracodawcę obowiązek stawienia się przed sądem w przypadku zarzutów kierowanych wobec jego pracownika. Obecność parlamentu na rozprawie nie oznacza więc, że instytucja jest w jakikolwiek sposób współoskarżona. Jej udział w postępowaniu wynika wyłącznie z przepisów prawa.
21 skarg przeciwko byłemu sekretarzowi generalnemu
Łącznie przeciwko Frédéricowi Janssensowi złożono 21 skarg. Czternaście z nich dotyczy zarzutów mobbingu, natomiast siedem odnosi się do stosowania przemocy w miejscu pracy. Były sekretarz generalny parlamentu Walonii odrzuca wszystkie stawiane mu zarzuty. Parlament Walonii zapowiedział, że zgodnie z dotychczasową praktyką nie będzie komentował sprawy poza informacjami zawartymi w opublikowanym komunikacie.