Podatek drogowy sąsiada sprawdzisz w kilka sekund – eksperci od prywatności krytykują nową stronę flamandzkiego urzędu skarbowego
Na nowej stronie flamandzkiego urzędu skarbowego Vlaamse Belastingdienst (Vlabel) wystarczy numer rejestracyjny i data pierwszej rejestracji, by sprawdzić, ile podatku drogowego płaci każdy pojazd we...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Na nowej stronie flamandzkiego urzędu skarbowego Vlaamse Belastingdienst (Vlabel) wystarczy numer rejestracyjny i data pierwszej rejestracji, by sprawdzić, ile podatku drogowego płaci każdy pojazd we Flandrii. Jak podaje nadawca publiczny VRT, eksperci od informatyki i ochrony prywatności uważają, że rodzi to poważne pytania o ochronę danych. Sam urząd nie widzi problemu.
Spis treści
Data rejestracji na federalnej stronie
Od ubiegłego tygodnia na nowej stronie Vlabel każdy może sprawdzić, ile wyniesie jego podatek drogowy od 2027 roku. Po wpisaniu numeru rejestracyjnego i daty rejestracji pojazdu strona pokazuje, ile właściciel płaci dziś i ile zapłaci po zmianie przepisów.
Problem w tym, że datę rejestracji każdej belgijskiej tablicy można znaleźć na stronie federalnej służby ds. mobilności FOD Mobiliteit. Znając numer rejestracyjny auta sąsiada, można więc najpierw ustalić datę rejestracji na stronie federalnej, a potem na stronie flamandzkiej zobaczyć, ile sąsiad zapłaci. Obliczeń nie da się jednak zmienić – zmiany są możliwe dopiero po zalogowaniu się właściciela pojazdu, np. przez aplikację itsme.
„Niewyobrażalnie amatorska strona”
Dwaj konsultanci IT, którzy pracują obecnie dla rządu federalnego i chcą pozostać anonimowi, są zszokowani procedurą logowania. – To nie powinno się zdarzyć. To, że można zobaczyć wszystkie dane pojazdu kogoś innego, jest sprzeczne ze wszystkimi zasadami cyberbezpieczeństwa w naszym kraju. Władze flamandzkie powinny jak najszybciej wyłączyć tę stronę – mówią. Ich zdaniem narzędzia do bezpiecznego logowania, jak eID czy itsme, są dostępne dla wszystkich instytucji. – Ta strona jest niewyobrażalnie amatorska – oceniają.
Ekspert ds. prywatności Matthias Dobbelaere-Welvaert podkreśla, że numer rejestracyjny to dana osobowa chroniona przepisami o prywatności i RODO.
Urząd: „to nie jest problem”
Vlabel analizuje sprawę wewnętrznie, ale nazywa ją „nieproblemem”. Rzecznik Thomas Cami wyjaśnia, że początkowo do porównywarki miał wystarczyć sam numer rejestracyjny, ale na radę prawników dodano datę rejestracji jako dodatkowe zabezpieczenie. – Mogliśmy też wymagać numeru nadwozia, ale chcieliśmy, żeby narzędzie było łatwo dostępne – mówi. Dodaje, że już dziś każdy może w istniejącym symulatorze obliczyć podatek dla dowolnego auta, wpisując jego dane techniczne, takie jak emisja czy pojemność silnika.