Bruksela jako jedyny region bez premii za zatrudnienie dla niskich płac? – DéFI proponuje do 600 euro rocznie
Flandria wypłaca jobbonus od 2022 r., Walonia szykuje podobną premię od 2028 r. Bernard Clerfayt (DéFI) chce, by Region Stołeczny Brukseli wprowadził premię do 600 euro rocznie dla pracowników o...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Region Stołeczny Brukseli może zostać jedynym regionem w Belgii bez premii za zatrudnienie dla osób o niskich zarobkach – ostrzega brukselski poseł Bernard Clerfayt (DéFI). Jak podaje dziennik La Libre Belgique, były brukselski minister ds. zatrudnienia złożył projekt rozporządzenia, które ma wprowadzić w stolicy własną premię wzorowaną na flamandzkim jobbonusie. Według jego wyliczeń mieszkaniec Brukseli może dostać za tę samą pracę nawet 600 euro rocznie mniej niż pracownik dojeżdżający z Dilbeek czy Wavre.
Spis treści
Flandria już płaci, Walonia szykuje premię
Flandria stosuje swój jobbonus od 2022 r. Walonia, mimo trudnej sytuacji finansowej, przygotowuje podobne rozwiązanie – pierwsza wypłata ma nastąpić w 2028 r. Kwoty zależą od dochodów: premia flamandzka może sięgać prawie 700 euro rocznie, a przyszła premia walońska – 500 euro.
Byłoby głęboko nierozsądne, gdyby Bruksela nie wprowadziła własnego jobbonusu, skoro mamy najbardziej konkurencyjny rynek pracy – przekonuje Bernard Clerfayt.
Do 600 euro rocznie przy płacy minimalnej
Propozycja DéFI przewiduje do 600 euro rocznie dla pracownika zatrudnionego na pełny etat za płacę minimalną. Premia malałaby stopniowo i znikała przy wynagrodzeniu powyżej 3 700 euro brutto miesięcznie. Według partii mogłoby z niej skorzystać od 180 000 do 220 000 mieszkańców Brukseli. Pieniądze byłyby wypłacane automatycznie, bez podatku, i nie wpływałyby na prawo do niektórych świadczeń, takich jak mieszkanie socjalne czy zasiłki rodzinne.
W 2025 r. wskaźnik zatrudnienia osób w wieku od 20 do 64 lat w Brukseli wynosił 63,9 procent, daleko od celu 70 procent wyznaczonego na 2030 r. Prawie co drugie miejsce pracy w stolicy zajmuje osoba dojeżdżająca z Flandrii lub Walonii.
Koszt porównywalny z obniżką podatku
DéFI szacuje koszt premii na od 50 do 70 milionów euro rocznie, co dla zadłużonego regionu jest znaczną kwotą. Clerfayt porównuje ją jednak z około 58 milionami euro, które obecna większość przeznacza na obniżkę podatku dochodowego od osób fizycznych (IPP). Ta obniżka ma obowiązywać od roku podatkowego 2028 i dla osoby samotnej bez dzieci zarabiającej 2 700 euro netto miesięcznie oznaczałaby 147 euro rocznie. Zdaniem posła skorzystają na niej głównie osoby z wyższymi zarobkami, bez żadnej zachęty do podjęcia pracy.
Pytany, dlaczego nie wprowadził premii, gdy był ministrem, Clerfayt wskazuje na ówczesne ograniczenia budżetowe i mniejszą konkurencję między regionami, bo Walonia nie miała jeszcze swojego projektu. Zwraca też uwagę, że partia Les Engagés popiera premię w Walonii, a jej minister zatrudnienia w Brukseli Laurent Hublet – nie.
Minister Hublet stawia na inne narzędzia
Gabinet ministra Hubleta zapewnia, że temat jest rozważany także w Brukseli, ale nie chce ograniczać się do naśladowania sąsiednich regionów. Wskazuje na dwa projekty: regionalną ulgę podatkową dla mieszkańców Brukseli długo pozostających bez pracy, zatrudnionych w strefach przyspieszenia gospodarczego, oraz nową pomoc przy zatrudnieniu od 2027 r., która ma zwiększyć szanse kandydatów z Brukseli. Gabinet nie podał jeszcze kwot, czekając na ostateczne tabele budżetowe.