Sklepy w Brukseli i Liège znów zabite deskami przed sobotnimi protestami – policja w gotowości, demonstrantów brak
Drewniane płyty na witrynach, częściowo zamknięte wejścia i ostrożność w ulicach handlowych – tak w sobotę 31 października wyglądało centrum Brukseli i Liège. Sprzedawcy ponownie zabezpieczyli...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Drewniane płyty na witrynach, częściowo zamknięte wejścia i ostrożność w ulicach handlowych – tak w sobotę 31 października wyglądało centrum Brukseli i Liège. Sprzedawcy ponownie zabezpieczyli sklepy, bo w mediach społecznościowych krążyły kolejne wezwania do demonstracji. Jak informuje portal RTL Info, przedsiębiorcy chcą przede wszystkim uniknąć plądrowania i nowych zniszczeń po kilku wydarzeniach z ostatnich tygodni. Tymczasem brukselski portal BRUZZ relacjonował, że policja przygotowała się na sobotę starannie, ale do pory publikacji demonstrantów praktycznie nie było.
Spis treści
Rue Neuve przygotowana na najgorsze
Na Rue Neuve, głównej ulicy handlowej Brukseli, niemal wszyscy sprzedawcy postanowili w sobotę osłonić swoje witryny. W kilku sieciach decyzję podjęto bez czekania na rozwój sytuacji.
Ostatnim razem było dość spokojnie, ale dziś znów zapowiadają zamieszki. Woleliśmy się zabezpieczyć, niż zostawić wszystko tak, jak jest – mówi Vanessa Pineda, sprzedawczyni w sklepie odzieżowym przy Rue Neuve.
Niepokój widać także w obrotach. Mimo okresu ferii kilku przedsiębiorców mówi o spadku liczby klientów od 10 do 30 procent. Jak relacjonuje Jonathan, sprzedawca w innym sklepie odzieżowym przy Rue Neuve, klienci boją się przychodzić na tę ulicę, co wyraźnie odbija się na sprzedaży.
W Liège ten sam obraz
W Liège sytuacja wygląda podobnie. Od trzech weekendów centrum miasta żyje w rytmie wezwań do demonstracji i środków ostrożności. Sprzedawczyni ze sklepu przy place Saint-Lambert opowiada, że pracownicy otwierali sklep, nie wiedząc, jak potoczy się popołudnie, bo w Liège wezwania do protestów dotyczyły zwykle godzin popołudniowych.
Wszyscy liczą na dzień bez napięć, by w najbliższych godzinach móc wreszcie zdjąć zabezpieczenia.
Policja na miejscu, demonstrantów nie ma
Jak podaje BRUZZ, policja ustawiła w sobotę funkcjonariuszy w kilku punktach centrum Brukseli. Strefa policji Bruksela-Stolica/Ixelles potwierdziła, że do tej pory demonstrantów było niewielu albo nie było ich wcale. Duża grupa policjantów przy dworcu Bruxelles-Central nie miała wiele pracy, a konie policyjne i armatka wodna pozostawały w odwodzie. Protestujący nie pojawili się również na rondzie Schuman ani przy Pałacu Sprawiedliwości.
Po nowych wezwaniach do protestów w centrum miasta ponownie obowiązuje także zakaz hulajnóg i rowerów współdzielonych.