Pożar dawnej greckiej restauracji w Marcinelle – świadkowie widzieli uciekające osoby, możliwe podpalenie
W nocy z poniedziałku 26 na wtorek 27 października spłonął budynek dawnej greckiej restauracji w Marcinelle. Według świadków z miejsca pożaru uciekły jakieś osoby. Nikt nie został ranny.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W nocy z poniedziałku 26 na wtorek 27 października, około godz. 3.00, strażacy z Marcinelle w prowincji Hainaut zostali wezwani do pożaru budynku. Jak podaje portal RTL Info, powołując się na swojego korespondenta Fabiana Van Hove, chodzi o dawną grecką restaurację, zamkniętą od kilku lat. Opanowanie ognia zajęło strażakom około półtorej godziny. Według relacji świadków tuż po wybuchu pożaru z miejsca uciekły jakieś osoby, co każe przypuszczać, że budynek mógł zostać podpalony.
Cysterny, karetka i zamknięta ulica
Do akcji oprócz strażaków skierowano dodatkowo wozy z cysternami z wodą. Na miejsce wysłano też zapobiegawczo karetkę pogotowia. Lokalna strefa policji zamknęła ruch w okolicy, ponieważ istniało ryzyko zawalenia się budynku.
Strażacy walczyli z ogniem przez mniej więcej godzinę i trzydzieści minut, zanim udało się go ugasić. Jak podkreśla RTL Info, w pożarze nikt nie odniósł obrażeń.
Świadkowie: ktoś uciekał
Kilku świadków opowiedziało, że po tym, jak pojawił się ogień, z miejsca zdarzenia odbiegły jakieś osoby. To właśnie ich relacje sprawiają, że pod uwagę brane jest podpalenie. Oficjalnych ustaleń co do przyczyny pożaru na razie nie podano.
Budynek, w którym kiedyś działała grecka restauracja, od kilku lat stał pusty. Ze względu na ryzyko zawalenia się konstrukcji policja zamknęła wcześniej ruch w tej części Marcinelle.