Genk walczy z uciążliwościami w centrum – punkt kontaktowy policji dla handlu i gastronomii, 130 pojazdów z głośnymi tłumikami zajętych w 10 miesięcy
Miasto Genk w prowincji Limburgia bierze się za dwa źródła uciążliwości: przesiadujące w centrum grupki młodzieży i hałaśliwe samochody oraz motocykle z przerobionymi tłumikami. Strefa policji CARMA...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Miasto Genk w prowincji Limburgia bierze się za dwa źródła uciążliwości: przesiadujące w centrum grupki młodzieży i hałaśliwe samochody oraz motocykle z przerobionymi tłumikami. Strefa policji CARMA wyznaczyła osobę kontaktową dla gastronomii i handlu. Przeciw głośnym pojazdom miasto używa kamer mierzących hałas i monitoringu internetu. Doprowadziło to już do 15 zajęć administracyjnych i około 130 zajęć sądowych pojazdów – informuje nadawca publiczny VRT.
Młodzież w centrum
Patrick Werx prowadzi tawernę Patio w centrum handlowym Shopping 2 w Genk. Jak mówi, młodzi ludzie gromadzą się w centrum miasta i często noszą kaptury, co budzi poczucie zagrożenia. Według niego kobiety po pewnej godzinie nie czują się już dobrze na ulicy. Młodzież przyjeżdża z Genk, z sąsiednich gmin i z innych miast. Zapytani, odpowiadają bardzo uprzejmie „dobry wieczór”, ale część z nich psoci albo kradnie z tarasów kawiarni. Werx wspomina patrol, który zakuł kilku młodych ludzi w kajdanki i ich zabrał.
Komendant strefy policji CARMA Geert Verheyen przyznaje, że skargi na uciążliwości w centrum były rozproszone po całej organizacji i nie wszystkie trafiały do patroli. Dlatego CARMA skupiła je w jednej funkcji – powstał stały punkt kontaktowy dla handlu i gastronomii, co ma poprawić przepływ informacji.
Burmistrz Genk Wim Dries (CD&V) wyjaśnia, że policja proaktywnie przegląda media społecznościowe i analizuje zapowiadane lub spontaniczne zgromadzenia, wyścigi uliczne i nagrania, by szybko interweniować. Funkcjonariusze śledzą też grupy czatowe, na których młodzi umawiają się na spotkania.
Głośne tłumiki i wyścigi
Burmistrz łączy wyścigi uliczne z problemem hałaśliwych pojazdów. Sprawę poruszył na ostatnim posiedzeniu rady gminy radny CD&V Toon Vandeurzen. Mówił o głośnych tłumikach, przerobionych silnikach i kierowcach, którzy traktują proste odcinki dróg jak tor wyścigowy. Jak podkreślał, mieszkańcy płacą za to dniem i nocą, i krytykował to, że służby nie są w stanie interweniować. Miasto testowało kamery, które uruchamiają się przy przerobionych, zbyt głośnych motocyklach, ale na razie nie ma dla nich podstawy prawnej.
Dries rozumie obawy. Jak mówi, tylko w ostatnim tygodniu doszło do pięciu zajęć administracyjnych. Kierowca, któremu pojazd zajęto administracyjnie, traci go na 15 dni, musi stawić się na przesłuchanie u burmistrza i zapłacić 675 euro, by odzyskać pojazd. W ciągu ostatnich 10 miesięcy na drodze sądowej wycofano z ruchu 130 pojazdów. Ich kierowcom grozi kara orzeczona przez sąd.