Zaparowane szyby, światła przeciwmgielne i silnik na postoju – jesienne nawyki kierowców mogą kosztować ponad 200 euro mandatu
Jazda z zaparowanymi szybami może kosztować 191 euro mandatu, a z opłatą administracyjną 201,67 euro. Kary grożą też za niewłączone lub niepotrzebnie włączone światła przeciwmgielne oraz za...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Zimny poranek, mało czasu i zaparowana szyba – jesienią wielu kierowców rusza w drogę, licząc, że szyby oczyszczą się w czasie jazdy. Takie codzienne nawyki mogą jednak wpływać na bezpieczeństwo i kosztować sporo pieniędzy – przypomina portal Redactie24. Jazda z zaparowanymi szybami może skończyć się mandatem w wysokości 191 euro, a kary grożą też za niewłaściwe używanie świateł przeciwmgielnych i niepotrzebne pozostawianie pracującego silnika.
Spis treści
Zaparowane szyby
Mały prześwit w przedniej szybie nie daje wystarczającej widoczności. Kierowca musi na czas zauważyć rowerzystów obok auta, pieszych na przejściu i pojazdy wyjeżdżające z bocznych ulic, zwłaszcza w deszczu i o zmroku. Czekanie, aż szyby same się oczyszczą w trakcie jazdy, nie jest więc bezpiecznym rozwiązaniem.
Policja wyraźnie ostrzega przed ruszaniem z zaparowanymi szybami. Jeśli zostanie stwierdzone, że z powodu ograniczonej widoczności kierowca nie jest w stanie stale panować nad pojazdem, jest to wykroczenie trzeciego stopnia. Mandat w trybie natychmiastowym wynosi wtedy 191 euro, a z opłatą administracyjną w wysokości 10,67 euro – 201,67 euro. To, jakie wykroczenie zostanie zarzucone, zależy od konkretnych ustaleń.
Redactie24 radzi, by skierować nawiew na przednią szybę i włączyć klimatyzację, która osusza powietrze, korzystać z powietrza z zewnątrz i na chwilę zwiększyć obroty wentylatora. Wnętrze szyby można przetrzeć czystą ściereczką z mikrofibry. Przed wyjazdem warto też sprawdzić boczne szyby i widoczność w lusterkach.
Światła przeciwmgielne
Tylne światła przeciwmgielne trzeba włączyć przy mgle lub opadach śniegu, które ograniczają widoczność do mniej niż 100 metrów. Są one obowiązkowe także podczas ulewnego deszczu – przepisy wymieniają go osobno, bez progu 100 metrów. Za niewłączenie ich, gdy jest to obowiązkowe, grozi mandat w wysokości 128 euro, a z opłatą administracyjną 138,67 euro.
Gdy mgła się podniesie albo ulewa ustanie, tylne światła przeciwmgielne trzeba wyłączyć. Poza dozwolonymi sytuacjami nie mogą się świecić, bo jaskrawe czerwone światło może oślepiać jadących z tyłu kierowców. Za niepotrzebnie włączone tylne światła przeciwmgielne grozi mandat w wysokości 64 euro, a z opłatą – 74,67 euro. Przednie światła przeciwmgielne wolno włączać tylko przy mgle, opadach śniegu lub ulewnym deszczu; za ich nieuprawnione użycie również grozi podstawowa stawka 64 euro.
Silnik na postoju
Uruchomienie samochodu i powrót do domu po kawę czy szkolny plecak wydaje się w zimny poranek praktyczne. Na drodze publicznej nie wolno jednak bez potrzeby zostawiać silnika pracującego na biegu jałowym. Za takie wykroczenie mandat wynosi 64 euro, a z opłatą administracyjną 74,67 euro. Wyjątkiem jest konieczność – niezbędne odparowanie szyb, by uzyskać dobrą widoczność, to co innego niż długie rozgrzewanie auta dla komfortu. W Walonii mogą obowiązywać także odrębne przepisy środowiskowe z innymi sankcjami. Pracującego samochodu nie należy zostawiać bez nadzoru.
Redactie24 zwraca też uwagę na automatyczne światła. Czujnik nie zawsze rozpoznaje, że mgła mocno ogranicza widoczność – wtedy mogą świecić się tylko światła do jazdy dziennej, a tylne światła pozostają wyłączone. Dlatego trzeba samodzielnie sprawdzić ustawienie i włączyć wymagane oświetlenie ręcznie. Jazda bez obowiązkowego oświetlenia może być wykroczeniem trzeciego stopnia.