Trzecia fala zwolnień w żłobkach Actiris – dziewięć osób ma stracić pracę, związki zawodowe żądają planu socjalnego – »Zaufanie zostało zniszczone«
Około 30 pracownic żłobków stowarzyszenia Maison d'enfants d'Actiris protestowało w czwartek 22 października na Saint-Josse-ten-Noode. Dziewięć osób ma stracić pracę, związki zawodowe żądają planu...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Około 30 pracownic stowarzyszenia (ASBL) Maison d’enfants d’Actiris, które prowadzi żłobki dla dzieci osób szukających pracy w Brukseli, protestowało w czwartek 22 października rano u stóp wieżowca Astro na Saint-Josse-ten-Noode. Jak podają związki zawodowe, w tygodniu od 26 października pracę ma stracić dziewięć osób. Wspólny front związków Setca, CNE i Synova złożył zawiadomienie o strajku i akcjach protestacyjnych – informuje brukselska telewizja BX1, powołując się na agencję Belga. Związkowcy domagają się planu socjalnego i wznowienia dialogu z kierownictwem.
Pracownice zebrały się w deszczu, wietrze i zimnie przed budynkiem, w którym mieści się brukselski urząd pracy Actiris oraz jeden z trzech żłobków stowarzyszenia.
Ze 150 do 98 pracowników
Jak informuje Nadia Azaal, opiekunka dziecięca i delegatka związku FGTB, w ciągu półtora roku zatrudnienie spadło z około 150 osób do 98. Poza żłobkiem w wieżowcu Astro stowarzyszenie prowadzi jeszcze placówki na Molenbeek i na Anderlechcie. Dwie inne zamknięto – jedną na Molenbeek, drugą na terenie gminy Bruksela-Miasto. W czwartek wszystkie trzy działające żłobki były zamknięte z powodu protestu.
Związki zawodowe przyznają, że stowarzyszenie ma kłopoty finansowe, ale krytykują sposób prowadzenia restrukturyzacji. Mówią o trzeciej fali zwolnień i obawiają się czwartej. „Zwolnienia za każdym razem są dzielone na kawałki. Nie wszyscy są traktowani tak samo” – mówi Nadia Azaal. Jak dodaje, jakość pracy nie jest już taka jak wcześniej, a pracownice, które zostały, żyją w stresie i lęku. Delegatka domaga się „jasnej i konkretnej” rozmowy z kierownictwem oraz konkretnych propozycji.
Związki krytykują kryteria zwolnień
„Chcielibyśmy, żeby to było przejrzyste” – wyjaśnia Bahia Fatiha, delegatka związku Synova, która domaga się planu socjalnego. Jak twierdzi, likwidacja etatów dotyka zawsze tych samych stanowisk: kucharek, opiekunek dziecięcych i sprzątaczek, podczas gdy stanowiska koordynacyjne są chronione. Delegatka chce, by zastanowić się nad sprawiedliwszym rozłożeniem ciężaru oszczędności.
Bahia Fatiha opowiada też o zwolnionych pracownicach, które przychodzą odpracowywać okres wypowiedzenia we łzach. Chciałaby, aby mogły „odejść z godnością”, bez konieczności dalszej pracy w takich warunkach.
Związki sprzeciwiają się także temu, by jedynym kryterium zwolnień był staż pracy. Domagają się uwzględnienia innych kryteriów ochrony socjalnej i przypominają, że w 2025 r. protestowały przeciw zwolnieniu koleżanki w ciąży.
Żądania pracowników
Zaufanie zostało zniszczone – mówi Naima Zarbouh, osoba zaufania ze związku CNE.
Pracownicy domagają się porozumienia w sprawie kryteriów zwolnień, wznowienia dialogu o kluczowych zawodach i zespole wsparcia, a także rozmów o przyszłości żłobków.
Stowarzyszenie Maison d’enfants d’Actiris powstało z inicjatywy dawnego urzędu ORBEm, obecnie Actiris, i jest finansowane przez ten regionalny urząd pracy. Przyjmuje dzieci w wieku do trzech lat, których rodzice szukają pracy w Brukseli. Oferuje doraźną opiekę na czas załatwiania spraw związanych z poszukiwaniem pracy albo tymczasowe miejsce na trzy miesiące, gdy rodzic wraca do pracy.