Pracownicy gmin, CPAS i prowincji wyjdą na ulice Namur w środę 18 listopada – związki protestują przeciw oszczędnościom rządu walońskiego, „budżet mrozi krew w żyłach”
Wspólny front związków zawodowych administracji lokalnych i prowincjonalnych zapowiedział na środę 18 listopada manifestację w Namur. Protest dotyczy oszczędności rządu walońskiego, m.in. likwidacji...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Wspólny front związków zawodowych administracji lokalnych i prowincjonalnych zapowiedział na środę 18 listopada manifestację w Namur. Związkowcy protestują przeciw oszczędnościom, o których rząd waloński zdecydował podczas ostatniego konklawe budżetowego – podaje dziennik La Libre Belgique, powołując się na agencję Belga. Protest dotyczy pracowników gmin, gminnych ośrodków pomocy społecznej CPAS, prowincji, spółek międzygminnych i stref ratownictwa (zones de secours).
Wspólny front tworzą związki CGSP-Admi, CSC-Services publics i SLFP. Związkowcy mówią o walońskim budżecie, który „mrozi krew w żyłach”.
Co krytykują związki
Związki wskazują przede wszystkim na planowaną do 2031 r. likwidację prowincji i przekazanie ich zadań innemu szczeblowi władzy. Krytykują też obniżenie o 2 procent indeksacji Funduszu Gmin (Fonds des communes), zmniejszenie walońskiego finansowania domów opieki oraz włączenie CPAS do struktur gmin.
Zdaniem wspólnego frontu Walonia przerzuca ciężar budżetu na władze lokalne, które już teraz mierzą się z poważnymi problemami finansowymi. Związkowcy nazywają to „niedopuszczalnym”.
Obawy o usługi i podatki lokalne
Związki obawiają się ograniczenia usług świadczonych mieszkańcom na miejscu, pogorszenia i tak „już trudnych” warunków pracy, zagrożenia dla miejsc pracy w lokalnej administracji publicznej oraz możliwego wzrostu podatków lokalnych.
Mniej pieniędzy dla władz lokalnych nieuchronnie oznacza większą presję na budżety gmin – podkreślają związkowcy.
Krytyka jest wymierzona w walońskiego ministra ds. władz lokalnych François Desquesnes’a. Według związków przygotowywana przez niego reforma służby publicznej na szczeblu lokalnym i prowincjonalnym oznaczałaby ograniczenie, a nawet likwidację praw pracowniczych. Manifestacja w środę 18 listopada ma być dopiero pierwszym krokiem planu działań. Jego dalszy przebieg zależy od postępów rozmów z ministrem.