Ponad 20 000 biegaczy na Antwerp Marathon w niedzielę 18 października – wilgotna jesienna pogoda idealna dla zawodników, chłodno dla kibiców
Ponad 20 000 osób wystartowało w niedzielę 18 października w Antwerp Marathon - w maratonie, półmaratonie i biegu na 10 kilometrów. Wilgotna jesienna pogoda sprzyjała biegaczom.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Ponad 20 000 osób wystartowało w niedzielę 18 października w Antwerp Marathon – w maratonie, półmaratonie i biegu na 10 kilometrów. Na trasie wiodącej obok zabytków Antwerpii tysiące kibiców zadbały o atmosferę – informuje flamandzki nadawca publiczny VRT NWS. Wilgotna jesienna pogoda okazała się idealna dla biegaczy, choć widzom było momentami trochę zimno.
Spis treści
Z ponad 20 000 uczestników, trasą przez historyczne centrum i licznymi widzami wzdłuż drogi Antwerp Marathon znów stał się wielkim sportowym świętem w mieście.
Pierwszy pełny maraton we własnym mieście
Dla Astrid była to wyjątkowa edycja. Po raz pierwszy przebiegła pełny maraton, a rok wcześniej ukończyła półmaraton. „Było emocjonująco, bo nie wiedziałam, czego się spodziewać. Ale poszło dobrze” – opowiada.
We własnym mieście może przyjść więcej kibiców. Jest blisko, więc wszyscy przychodzą. Za każdym rogiem ktoś wołał moje imię.
Do pierwszego maratonu przygotowywała się przez pół roku, trenując trzy razy w tygodniu. Czy pobiegnie kolejne maratony? „Może gdzieś za granicą”.
Z ojcem, siostrą i szwagrem
Holender Felix Verzijl czekał na start od miesięcy. Biegł razem z ojcem, siostrą i szwagrem. Pomysł wyszedł od ojca, dla którego może to być ostatni maraton. Pierwsze 36 kilometrów poszło gładko, potem Felixowi było bardzo ciężko. „Przede wszystkim zaczęły odmawiać posłuszeństwa nogi. Wtedy trzeba zacisnąć zęby. Myślisz sobie: zrobiłem już 36 kilometrów, to te ostatnie sześć też dam radę” – mówi.
Dlaczego wybrał Antwerpię, choć maraton odbywał się też w Amsterdamie? „Bo to coś nowego. Antwerpia to fajne miasto i w ten sposób poznaje się kolejne miejsce” – wyjaśnia.
Bieg na 10 kilometrów mimo kontuzji
Na starcie stanęli nie tylko maratończycy. Noa Peeters pobiegła na 10 kilometrów i ukończyła bieg mimo kontuzji. „Nie poszło tak, jak chciałam, ale dobiegłam do mety. To najważniejsze” – mówi. W przyszłym roku chce wystartować w półmaratonie. Warunki bardzo jej odpowiadały: „Właściwie było idealnie do biegania”.
Wzdłuż trasy rodziny i przyjaciele dopingowali zawodników. Corinne kibicowała córce i jej przyjaciółce, które biegły swój pierwszy półmaraton. „Ciężko na to trenowały. Dziś jest chłodno, ale jak się człowiek dobrze ubierze, to da się wytrzymać” – mówi. Jonas, który dopingował znajomych, też zauważył, że pogoda sprzyjała przede wszystkim biegaczom. „Dla biegaczy to ideał. Ale jako kibic stoi się długo w miejscu i wtedy robi się dość wilgotno i zimno” – śmieje się.