Kierowca, który śmiertelnie potrącił 16-letniego rowerzystę pod Malmedy, żąda od rodziców chłopca prawie 8 000 euro za uszkodzone auto
Rodzina 16-letniego Larsa, który zginął w 2022 r. potrącony przez samochód pod Malmedy, dostała wezwanie do sądu. Kierowca, wobec którego umorzono sprawę, chce od rodziców prawie 8 000 euro za szkody...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Rodzina 16-letniego Larsa Janssensa, który zginął w 2022 r. potrącony przez samochód w okolicy Malmedy, dostała wezwanie do sądu. Kierowca, przeciwko któremu umorzono postępowanie, domaga się od rodziców chłopca niespełna 8 000 euro za szkody w swoim aucie – informuje dziennik DH Les Sports+, powołując się na dziennik Het Laatste Nieuws (HLN).
Wypadek podczas obozu rowerowego
2 sierpnia 2022 r. Lars był z drużyną kolarską na obozie w regionie Malmedy w prowincji Liège. Potrącił go kierowca, który wcześniej zażywał konopie. Chłopca przewieziono do szpitala w Liège, gdzie po sześciu dniach śpiączki zmarł.
„Nasz syn został potrącony. Kierowca miał we krwi stężenie konopi cztery razy wyższe od dopuszczalnego. Nie będzie ścigany, a my wkrótce staniemy przed sądem policyjnym, by zapłacić za szkody w jego samochodzie” – powiedziała matka chłopca Debby Janssens.
Sprawa umorzona po trzech latach
Śledztwo zamknięto we wrześniu 2025 r., a sprawę umorzono. Prokuratura uznała, że kierowca nie popełnił błędu i nie może zostać skazany. Nie odpowie też za pozytywny test na narkotyki, bo te czyny uległy przedawnieniu. Rodzina mówi, że była słabo informowana o postępach śledztwa. „Naprawdę czujemy się porzuceni przez walońskie sądownictwo” – mówi ojciec Guy.
Komornik z wezwaniem
17 września do drzwi rodziny zapukał komornik z wezwaniem. „Trzeba mieć naprawdę tupet: zabić komuś dziecko, a potem żądać od jego rodziców odszkodowania” – mówi brat Larsa, Siebe.
Rodzice mieli stawić się 5 października przed sędzią pokoju w Verviers, ale sprawę odroczono. Debby i Guy sami pozwali bowiem kierowcę w związku z wypadkiem. Tę sprawę rozpatrzy wydział karny sądu policyjnego i ma ona pierwszeństwo. „Chcemy, by sprawiedliwości stało się zadość. Tylko wtedy jako rodzina będziemy mogli odzyskać trochę spokoju” – mówi ojciec.