Rząd De Wevera w sobotę 17 października znów rozmawia o budżecie – na stole „hamulec zadłużenia”, Vooruit i CD&V przeciw takiej podstawie rozmów
Premier Bart De Wever i wicepremierzy w sobotę 17 października przed południem ponownie siadają do rozmów o budżecie. Celem jest przynajmniej zabezpieczenie budżetu na 2027 r.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Najważniejsi ministrowie rządu federalnego, czyli premier Bart De Wever (N-VA) i wicepremierzy, w sobotę 17 października przed południem ponownie zbierają się w sprawie budżetu. O spotkaniu tzw. kernkabinetu/kern informowały w piątek 16 października m.in. flamandzki nadawca publiczny VRT NWS, dziennik ekonomiczny De Tijd i portal Business AM.
Według dziennika De Tijd premier chce w sobotę przynajmniej zabezpieczyć budżet na 2027 r. Nie wiadomo, czy po tygodniu pełnym napięć w koalicji „Arizona” (N-VA, MR, Les Engagés, Vooruit i CD&V) uda się osiągnąć choćby częściowe porozumienie, czy kryzys w rządzie jeszcze się pogłębi.
„Hamulec zadłużenia” i budżet na rok
Na stole leżą propozycje premiera, w tym tzw. hamulec zadłużenia (schuldenrem), czyli awaryjny budżet na przyszły rok, oraz długoterminowy plan finansowy – podaje Business AM. Jak informowaliśmy, De Wever zaproponował wicepremierom mechanizm, który w razie zagrożenia finansów państwa pozwoliłby na rok zamrozić wydatki i wstrzymać indeksacje, m.in. zasiłków, emerytur, pensji urzędników i progów podatkowych.
Partie Vooruit i CD&V sprzeciwiają się temu, by hamulec zadłużenia był podstawą negocjacji. Szef klubu N-VA w Izbie Reprezentantów Axel Ronse przekonywał w programie Villa Politica w VRT NWS, że chodzi wyłącznie o „środek bezpieczeństwa”, który zadziałałby dopiero wtedy, gdyby rynki finansowe zareagowały negatywnie. Dodał, że podwyżka VAT nie jest politycznym celem N-VA, ale nie wyklucza żadnej opcji.
Co to oznacza dla mieszkańców Belgii
Od wyniku rozmów zależy, czy i jak w 2027 r. będą indeksowane świadczenia socjalne, emerytury i pensje w sektorze publicznym, a także czy zmienią się stawki VAT. Bez przyjętego budżetu państwo musiałoby działać na tzw. prowizorium (voorlopige twaalfden/douzièmes provisoires) – rząd mógłby wtedy co miesiąc wydawać jedną dwunastą budżetu z poprzedniego roku.