KBC musi oddać 44 300 euro szkole z Wilrijk okradzionej przez fałszywego pracownika banku – sąd apelacyjny w Antwerpii nie dopatrzył się rażącego niedbalstwa
Sąd apelacyjny w Antwerpii nakazał KBC zapłacić 44 300 euro szkole z Wilrijk, okradzionej w 2022 r. przez oszusta podającego się za pracownika banku. Sąd nie dopatrzył się rażącego niedbalstwa...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Bank KBC musi zapłacić 44 300 euro grupie szkół z Wilrijk, dystryktu Antwerpii, która padła ofiarą oszustwa telefonicznego. Tak orzekł sąd apelacyjny w Antwerpii, zmieniając wyrok sądu gospodarczego w Antwerpii – informuje nadawca publiczny VRT. Sąd pierwszej instancji uznał wcześniej, że szkoła dopuściła się rażącego niedbalstwa. Sąd apelacyjny tego zdania nie podzielił.
Spis treści
Telefon od „pracownika KBC”
Do oszustwa doszło w sobotę 26 lutego 2022 r. Do skarbniczki szkoły, która miała pełnomocnictwo do rachunku szkoły, zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika KBC. Twierdził, że na jej koncie dochodzi do oszustwa. Kobieta miała włożyć kartę bankową do czytnika kart i odczytać mu przez telefon dane z ekranu.
Oszust najpierw przelał 9 900 euro z prywatnego rachunku skarbniczki na rachunek szkoły. Następnie z rachunku szkoły wykonał płatności na łączną kwotę 44 300 euro na konta nieznanych odbiorców.
Długi spór w sądzie
We wrześniu 2023 r. szkoła pozwała skarbniczkę i bank. Na początku 2024 r. w wyroku wstępnym sąd nakazał bankowi zwrócić 44 300 euro na rachunek szkoły.
Mniej więcej rok później sąd uznał, że płatności nie zostały autoryzowane, ale szkoła dopuściła się rażącego niedbalstwa i musi oddać pieniądze bankowi. Od tego wyroku odwołały się wszystkie strony.
Dlaczego sąd apelacyjny przyznał rację szkole
Sąd apelacyjny nie dopatrzył się rażącego niedbalstwa. Według sądu skarbniczka działała, by chronić własny rachunek, a nie jako pełnomocniczka szkoły, dlatego jej zachowania nie można przypisać szkole.
Sąd zwrócił też uwagę, że sporne płatności wyraźnie odbiegały od zwykłego sposobu działania szkoły – pod względem pory, sposobu wykonania, kwot, kolejności i odbiorców.
Bank nie wykazał też, że miał wystarczające zabezpieczenia do wykrywania oszustw – przekazał rzecznik sądów w Antwerpii i Limburgii Luc De Cleir.