Bilet na pociąg w Belgii trzeba kupić przed wejściem do wagonu – bez niego SNCB żąda 90 euro, nawet gdy automat nie przyjmuje gotówki
Dwie młode kobiety jadące z Liège do Verviers zapłaciły po 90 euro, choć same zgłosiły się do konduktorki po bilet. Od 1 lipca bilet SNCB trzeba kupić przed wejściem do pociągu - co zrobić, gdy kasa...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Dwie młode kobiety, które nad ranem wracały pociągiem z Liège do Verviers, musiały zapłacić po 90 euro, choć same zgłosiły się do konduktorki, by kupić bilet. Kasy na dworcu były zamknięte, a automaty nie przyjmowały ani banknotów, ani monet. Sprawę opisała stacja RTL info, do której zwróciła się matka jednej z pasażerek. Według dziennikarza RTL info Liliana Lefèvre’a od 1 lipca tego roku bilet na pociąg SNCB/NMBS trzeba obowiązkowo kupić przed wejściem do pociągu.
Spis treści
Gotówka odliczona co do centa, a i tak 90 euro
Jak relacjonuje matka, Maeva, jej córka i koleżanka chciały wsiąść do pociągu o godz. 5.24 po nocnym wyjściu. Miały przy sobie odliczoną kwotę w gotówce, ale nie mogły kupić biletu ani w kasie, ani w automacie. Wsiadły więc do pociągu i od razu zaczęły szukać konduktorki.
Biegają po pociągu, żeby znaleźć konduktorkę, i tłumaczą, że mają odliczoną kwotę w gotówce.
Według relacji matki konduktorka zgodziła się wydać bilet w pociągu. Córka od razu go zeskanowała i zobaczyła, że naliczono jej 90 euro. Matka twierdzi też, że konduktorka miała robić uwagi na temat strojów wieczorowych obu kobiet, a inny pasażer tego samego pociągu również miał zapłacić 90 euro – za zbyt głośną rozmowę telefoniczną w wagonie ciszy. To relacja rodziny przekazana RTL info.
Nie mandat, ale opłata ryczałtowa
Kto wsiada do pociągu bez ważnego biletu, musi liczyć się z tzw. opłatą regularyzacyjną w wysokości 90 euro. Jak wyjaśnia RTL info, to nie jest grzywna administracyjna, lecz kwota ryczałtowa przewidziana w regulaminie przewozów.
Co zrobić, gdy kasa jest zamknięta, a automat nie działa
Dziennikarz RTL info radzi, by w takiej sytuacji zachować dowód: zrobić zdjęcie niedziałającego automatu i od razu zgłosić problem obsłudze pociągu. Jeśli SNCB wie o awarii, pasażer może zapłacić tylko zwykłą cenę przejazdu. Jeśli awaria nie zostanie uznana i konduktor nalicza opłatę, można ją zakwestionować w dziale obsługi klienta SNCB. Gdy przesłane dowody potwierdzą sytuację, sprawa może zostać rozpatrzona, a pobrana kwota zwrócona.