Dzień akcji związków w piątek 9 października – spóźnienie z powodu utrudnień nie daje automatycznie prawa do wynagrodzenia
Krajowy dzień akcji związków zawodowych w piątek 9 października może oznaczać nieobecności w miejscach pracy, a także utrudnienia na drogach i w komunikacji publicznej. Co grozi pracownikowi, który z...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Krajowy dzień akcji związków zawodowych w piątek 9 października może oznaczać nieobecności w miejscach pracy, a także utrudnienia na drogach i w komunikacji publicznej. Co grozi pracownikowi, który z tego powodu spóźni się do pracy, i czy można zostać w domu, pracować zdalnie albo wziąć wolne? Najważniejsze zasady omawia firma usług kadrowych Group S, jak podaje portal Sudinfo. Podobnie sytuację pracowników w dniach akcji opisuje firma usług kadrowo-płacowych Acerta.
Spis treści
Autobus nie jedzie – czy można zostać w domu?
Dzień akcji 9 października zapowiedziano z dużym wyprzedzeniem. Według Group S od pracowników można więc oczekiwać rozsądnych starań, by dotrzeć do pracy na czas – na przykład wcześniejszego wyjazdu, wspólnych dojazdów samochodem albo, jeśli to możliwe, skorzystania z innego środka transportu.
Osoba, która spóźni się z powodu zapowiedzianych utrudnień, nie ma automatycznie prawa do wynagrodzenia za nieprzepracowane godziny. Inaczej jest, gdy pracownik w drodze do pracy natrafi na nieprzewidzianą blokadę drogi – wtedy może mieć prawo do gwarantowanego wynagrodzenia dziennego.
Podobnie wyjaśnia Acerta. Pracownicy, którzy chcą pracować, ale z powodu strajku spóźnią się lub nie dotrą do pracy, mają prawo do gwarantowanego wynagrodzenia tylko wtedy, gdy spóźnienie nie zależy od ich woli. Przy zapowiedzianym strajku zwykle tak nie jest, bo od pracowników oczekuje się, że wcześniej znajdą sposób, by dotrzeć do pracy na czas. Gwarantowanego wynagrodzenia nie trzeba też wypłacać za nieprzepracowane godziny, gdy pracownik stawi się w pracy, ale nie może jej rozpocząć ani kontynuować z powodu strajku.
Praca zdalna tylko po uzgodnieniu
Praca z domu nie jest rozwiązaniem, którego pracownik może zażądać jednostronnie. Kto zgodnie z zasadami obowiązującymi w firmie i tak zwykle pracuje w piątki zdalnie, może pozostać przy dotychczasowym systemie. Dla pozostałych praca zdalna może być praktycznym rozwiązaniem, ale pracodawca i pracownik muszą się na nią zgodzić. Pracownik może poprosić o okazjonalną pracę zdalną, jednak pracodawca może pod pewnymi warunkami odmówić.
Zwykłe wcześniejsze porozumienie pozwala w taki dzień uniknąć wielu dyskusji – podkreśla Frank Verbruggen, specjalista ds. prawnych w Group S.
Acerta przypomina, że pracownicy, którzy nie strajkują, pracują normalnie. Jeśli nie pracują z domu, muszą stawić się w miejscu pracy.
Urlop również za zgodą pracodawcy
Pracownik może poprosić o dzień urlopu albo o dzień odpoczynku wyrównawczego (repos compensatoire). Również tutaj nie dzieje się to jednostronnie – pracodawca musi wyrazić zgodę. Zapowiedziany dzień strajku nie daje więc automatycznie prawa do wolnego.
Większość problemów nie wynika z samych przepisów, ale z tego, że pracodawca i pracownik dopiero rano w dniu strajku po raz pierwszy rozmawiają o tym, co robić. Kto wcześniej zawrze jasne ustalenia dotyczące obecności, pracy zdalnej i ewentualnych nieobecności, unika dyskusji – podsumowuje Frank Verbruggen.
Prawo do strajku i poniedziałek 12 października
Jak przypomina Acerta, pracownicy mają prawo do strajku i nie można im zabronić udziału w akcjach. Strajkujący nie otrzymują jednak wynagrodzenia za ten czas. W piątkowym dniu akcji biorą udział chrześcijański związek zawodowy CSC/ACV i socjalistyczny FGTB/ABVV, krytykujące politykę rządu. W poniedziałek 12 października strajkować będą członkowie związku CGSP, sprzeciwiający się federalnym propozycjom budżetowym. Według Acerty w akcji mogą wziąć udział wszyscy pracownicy, a w komunikacji publicznej możliwe są utrudnienia. O utrudnieniach w komunikacji w piątek i w poniedziałek pisaliśmy w osobnym artykule.