Liège po kolejnym wieczorze zamieszek: od czwartku zakaz zgromadzeń powyżej trzech osób w całym mieście, w środę ponad 50 zatrzymań
Od czwartku 8 października od godz. 6.00 na terenie całego miasta Liège obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej trzech osób w przestrzeni publicznej. Rozporządzenie policyjne wydał burmistrz Willy...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Od czwartku 8 października od godz. 6.00 na terenie całego miasta Liège obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej trzech osób w przestrzeni publicznej. Rozporządzenie policyjne wydał burmistrz Willy Demeyer (PS) po kolejnym wieczorze zamieszek w centrum miasta. W środę 7 października policja zatrzymała ponad 50 osób, ponownie płonęły wiaty przystankowe i kosze na śmieci, a funkcjonariusze użyli armatki wodnej i gazu łzawiącego. Dworzec Liège-Guillemins był na prośbę policji zamknięty dla podróżnych przez około 40 minut. Zakaz ma obowiązywać do piątku 16 października do godz. 23.59, o ile nie zostanie wcześniej uchylony lub przedłużony.
Spis treści
Kogo dotyczy zakaz
Jak podają dziennik L’Avenir i lokalna telewizja Qu4tre, zakaz obejmuje dobrowolne zgromadzenia więcej niż trzech osób, które stoją w jednym miejscu albo przemieszczają się razem w uzgodniony sposób, na drogach i w miejscach publicznych. Nie oznacza to, że nie można poruszać się po mieście w grupie – chodzi o zbiorowiska. Według Qu4tre w praktyce w Liège nie są obecnie dozwolone żadne manifestacje.
Zakaz nie dotyczy m.in. członków jednego gospodarstwa domowego, nieletnich pod opieką rodzica lub innej odpowiedzialnej osoby dorosłej, uczestników wcześniej zatwierdzonej manifestacji, wydarzenia lub działalności, osób wykonujących pracę zawodową, policji, służb ratunkowych i medycznych. Wyjątek obejmuje także osoby idące bezpośrednio na zajęcia szkolne, sportowe, kulturalne, stowarzyszeniowe lub filozoficzne, do sklepu albo do lokalu gastronomicznego oraz z nich wracające.
Policja może natychmiast nakazać rozejście się zgromadzenia, które narusza rozporządzenie. Naruszenie zakazu jest zagrożone karą policyjną pierwszego stopnia. Według portalu Today in Liège oznacza to grzywnę od 200 do 20 000 euro, prace społeczne od 20 do 120 godzin albo dozór od 6 do 12 miesięcy. Rozporządzenie trafi na najbliższą sesję rady miasta.
Burmistrz uzasadnia decyzję „rzeczywistym, poważnym i bezpośrednim” ryzykiem kolejnych incydentów. Miasto wskazuje, że od 1 października dochodziło do wrogich zgromadzeń, rzucania przedmiotami w policjantów, niszczenia mienia i podpaleń, a w mediach społecznościowych krążą wezwania do kolejnych zbiórek. Wielu policjantów zostało rannych.
Środa: armatka wodna, gaz łzawiący i zamknięty dworzec
Jak relacjonował nadawca publiczny VRT, w środę po południu w centrum Liège ponownie podpalano kosze na śmieci i wiaty przystankowe – te same co dzień wcześniej – odpalano fajerwerki i rzucano kostką brukową. Policja wielokrotnie użyła armatki wodnej, m.in. na place Verte, przed operą i przed pałacem sprawiedliwości, a także gazu łzawiącego. Wybito witryny kilku sklepów. Miasto wysłało mieszkańcom komunikat BE-Alert z wezwaniem do zamknięcia sklepów.
Około godz. 18.00 na prośbę policji zamknięto dworzec Liège-Guillemins. Pociągi przejeżdżały przez stację bez zatrzymania. Po około 40 minutach dworzec ponownie otwarto – według VRT nie był ewakuowany. Spokój w centrum wrócił, jak podaje L’Avenir, krótko po godz. 21.30.
Według pierwszego bilansu policji w środę wieczorem zatrzymano 32 osoby. Później miasto i strefa policji poinformowały o ponad 50 zatrzymaniach administracyjnych i sądowych tego dnia. Jak podaje VRT, wcześniej, od ubiegłego czwartku do wtorku, zatrzymano w Liège 130 osób. Na pomoc lokalnej policji skierowano posiłki policji federalnej oraz funkcjonariuszy ze stref policji z Brukseli i Antwerpii.
Bilans wtorku
Po wtorkowych zamieszkach prokuratura w Liège poinformowała w środę rano o 60 zatrzymaniach. Wobec 53 osób zastosowano zatrzymanie administracyjne, a siedem zatrzymano w trybie sądowym – sześć z nich to osoby niepełnoletnie.
Minister Glatigny: oszczędności zostają, w szkołach „przestrzeń dialogu”
Minister edukacji Federacji Walonia-Bruksela Valérie Glatigny (MR) spotkała się w środę wieczorem z delegacją Komitetu Uczniów Francuskojęzycznych (CEF). Rozmowa trwała prawie dwie godziny. Jak podaje VRT, minister po spotkaniu zapowiedziała, że oszczędności w oświacie nie zostaną cofnięte. Według agencji Belga Glatigny zaproponuje w piątek rządowi Federacji, by w każdej szkole powstała „przestrzeń dialogu”, przez którą uczniowie będą mogli przekazywać swoje postulaty aż do gabinetu minister.
Przede wszystkim chcą być wysłuchani – powiedziała minister o uczniach.
Przedstawiciele uczniów ocenili spotkanie jako „pierwszy krok”, ale zapowiedzieli, że protesty będą trwały do czasu znalezienia rozwiązania. Nie ma go na razie w sprawie dwóch dodatkowych godzin lekcyjnych dla nauczycieli szkół średnich.
Skąd biorą się protesty
Uczniowie protestują przeciwko oszczędnościom rządu Federacji Walonia-Bruksela, które w najbliższych latach mają przynieść 300 milionów euro. Podniesiono m.in. opłaty za studia, a w Walonii drożeją abonamenty autobusowe. Nauczyciele trzech ostatnich lat szkoły średniej muszą od początku roku szkolnego prowadzić 22 zamiast 20 godzin lekcyjnych tygodniowo.
O protestach uczniów oraz zamieszkach w Liège i Brukseli informowaliśmy również w poprzednich dniach. Na piątek 9 października i poniedziałek 12 października związki zawodowe zapowiedziały akcje protestacyjne, które mogą utrudnić naukę w części szkół oraz kursowanie komunikacji publicznej.