Komisja Wspólnoty Flamandzkiej straci około miliona euro – minister przekonuje, że VGC udźwignie cięcia
Plan oszczędności rządu flamandzkiego obejmie także Komisję Wspólnoty Flamandzkiej (VGC), odpowiedzialną za sprawy niderlandzkojęzycznej społeczności w Brukseli. Z wyliczeń komisji wynika, że jej...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Plan oszczędności rządu flamandzkiego obejmie także Komisję Wspólnoty Flamandzkiej (VGC), odpowiedzialną za sprawy niderlandzkojęzycznej społeczności w Brukseli. Z wyliczeń komisji wynika, że jej środki zostaną ograniczone o około milion euro. Flamandzka minister ds. Brukseli Cieltje Van Achter (N-VA) ocenia jednak, że na tle całego budżetu jest to niewielki wysiłek, z którym VGC może sobie poradzić.
W budżecie flamandzkim zapisano „korektę” w wysokości 400 000 euro w dotacjach projektowych w programie Projecten Vlaanderen-Brussel. Program wspiera inicjatywy łączące Brukselę z Flandrią, promujące miasto jako stolicę Flandrii lub odpowiadające na wyzwania społeczne w mieście.
Jak przekazuje gabinet Van Achter, mają rozpocząć się rozmowy o tym, w jaki sposób i w jakich obszarach ta korekta zostanie zrekompensowana.
Niepełna indeksacja i oszczędności w polityce miejskiej
Kolejne ograniczenie wynika z niepełnej indeksacji dotacji, którą minister przyznaje VGC na 2027 r. W rezultacie komisja otrzyma o 300 000 euro mniej, niż zakładano. Gabinet Van Achter zaznacza, że nie chodzi o nominalne obniżenie dotacji, lecz o niewielką stratę rzędu jednego procenta jej wartości.
Na niderlandzkojęzycznych mieszkańców Brukseli wpłyną też cięcia w programie polityki wielkich miast, czyli Grootstedenbeleid, wprowadzane przez flamandzką minister ds. polityki miejskiej Hilde Crevits (CD&V). Nie ma jeszcze dokładnych danych o skutkach tych oszczędności dla Brukseli. Przewodnicząca kolegium VGC Elke Van den Brandt (Groen) szacuje jednak, że łączne ograniczenie środków wyniesie milion euro.
Wiemy, że to dopiero wierzchołek góry lodowej. Pewne jest, że VGC już teraz musi się zmierzyć z cięciami w wysokości miliona euro w dotacji i w środkach na wyzwania wielkomiejskie – mówi Van den Brandt.
Dodaje, że reszta góry lodowej, na przykład skutki dla bibliotek i kultury w gminach, dopiero wyjdzie na jaw.
Czy Bruksela rzeczywiście została oszczędzona?
Na początku ubiegłego tygodnia Van Achter zapewniała w wywiadzie, że „oszczędziła Brukselę”.
Gabinet minister umniejsza skalę ograniczeń, choć przyznaje, że wymagają one pewnego wysiłku. „VGC, jako silny filar polityki flamandzko-brukselskiej, jest w stanie udźwignąć ten wysiłek. W przypadku jej środków minister zadbała o to, by komisja nie musiała podejmować większego wysiłku niż ten, którego rząd flamandzki oczekuje od gmin” – przekazał gabinet.
Gabinet Van Achter przypomina również, że w ostatnich latach Flandria zwiększała nakłady na Brukselę. W 2023 r. przeznaczyła na nią około 1,34 miliarda euro, a w 2024 r. już ponad 1,4 miliarda euro. W porównaniu z 2014 r., kiedy kwota ta wynosiła 849 milionów euro, oznacza to wzrost o mniej więcej dwie trzecie. „Flandria inwestuje dziś bardzo dużo i w sposób precyzyjnie dopasowany do potrzeb Brukseli” – podkreśla gabinet.
Otwarte pozostaje pytanie, czy środki dla VGC ograniczy także rząd Regionu Stołecznego Brukseli. Elke Van den Brandt nie chce komentować tej kwestii, dopóki trwają rozmowy budżetowe.