Actiris bez dyrektora od siedmiu miesięcy – spór PS i Les Engagés blokuje nominację
Brukselski urząd pracy Actiris od marca pozostaje bez osoby kierującej instytucją, a termin powołania nowego szefostwa nadal nie jest znany. Procedura naboru została zakończona i przyniosła...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Brukselski urząd pracy Actiris od marca pozostaje bez osoby kierującej instytucją, a termin powołania nowego szefostwa nadal nie jest znany. Procedura naboru została zakończona i przyniosła rozstrzygnięcie, jednak od ubiegłego tygodnia dwaj ministrowie regionalnego rządu, Laurent Hublet (Les Engagés) i Ahmed Laaouej (PS), otwarcie spierają się o nazwisko osoby, która ma objąć stanowisko. Pierwszy domaga się respektowania kolejności ustalonej przez komisję konkursową, drugi chce natomiast powołania kandydatki sklasyfikowanej na drugim miejscu.
Spis treści
Sytuacja trwa od niespodziewanej rezygnacji dotychczasowej dyrektor generalnej Actiris, Cristiny Amboldi. Laurent Hublet, odpowiedzialny za sprawy zatrudnienia, prowadzi tę sprawę wspólnie z ministrem służby publicznej Dirkiem De Smedtem (Anders). Actiris podlega administracyjnie właśnie politykowi Les Engagés, co oznacza, że przyszły dyrektor lub dyrektorka instytucji będzie pracować pod jego zwierzchnictwem. Tego rodzaju nominacja należy jednak do kompetencji całego rządu i wymaga osiągnięcia konsensusu – i właśnie na tym etapie pojawił się problem.
Podział stanowisk między partiami
W rządzie Borisa Dillièsa partie MR i PS podzieliły między siebie po stronie francuskojęzycznej kilka stanowisk kierowniczych w instytucjach regionalnych. Porozumienie nie zostało podane do publicznej wiadomości, a znaczna część jego zapisów pozostaje nieznana. Wiadomo jednak, że socjaliści mieli otrzymać wpływ na obsadę stanowiska w Actiris, natomiast liberałowie – na decyzję dotyczącą zbliżającej się zmiany na stanowisku szefa STIB/MIVB, które obecnie zajmuje Brieuc de Meeûs. W szerszy kontekst tych ustaleń może wpisywać się również niedawne przejście szefa gabinetu Ahmeda Laaoueja, Moustaphy Budchicha, na stanowisko regionalnego przedstawiciela dyplomatycznego przy władzach Maroka.
PS i MR zastrzegły sobie możliwość wyboru dowolnego kandydata, także osoby, która nie zajęła pierwszego miejsca, pod warunkiem że pomyślnie przeszła procedurę rekrutacyjną i assessment. Jak ujawniono dwa tygodnie temu, pierwsze miejsce w konkursie zajął Eric Mercenier, były szef gabinetu Rudiego Vervoorta, a drugie Isabelle Grippa, dyrektor hub.brussels. Choć oboje są związani ze środowiskiem socjalistycznym, taka kolejność nie odpowiada Ahmedowi Laaouejowi, który – według opisywanych wcześniej ustaleń – od dłuższego czasu przewiduje nominację Isabelle Grippy.
Bezprecedensowe starcie w rządzie
Łączne wyniki obojga kandydatów różnią się nieznacznie. Eric Mercenier, z którym lider brukselskich socjalistów ma skomplikowane relacje, uzyskał 54 punkty na 60, natomiast dyrektor brukselskiej agencji ds. przedsiębiorczości zdobyła 52,5 punktu na 60. Mimo niewielkiej różnicy to szef grupy PS w radzie gminy Uccle zakończył procedurę na pierwszym miejscu, a komisja konkursowa uznała go za najsolidniejszego spośród wszystkich kandydatów.
Na tej podstawie Laurent Hublet podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia rządu zasygnalizował, że chce jego powołania, na co sprzeciwił się Ahmed Laaouej. Podobny przebieg miało spotkanie w czwartek. W obecnej kadencji tak otwarte zderzenie stanowisk PS i Les Engagés jest sytuacją bezprecedensową. Dotychczas Laurent Hublet, mający opinię polityka unikającego konfliktów, zachowywał w rządzie dużą powściągliwość. Część osób w jego własnej partii mniej lub bardziej otwarcie miała mu to zarzucać.
Konklawe budżetowe jako szansa na rozwiązanie
Polityk Les Engagés wchodzi więc w trudną próbę sił z liderem brukselskiego PS, który już zapowiedział, że nie zamierza zmieniać swojego stanowiska. Zaplanowane na weekend konklawe budżetowe może stać się okazją do rozwiązania sporu w ramach szerszych negocjacji między partiami. Jeżeli do porozumienia nie dojdzie, sprawa może całkowicie utknąć. Związany porozumieniem z PS minister-prezydent Boris Dilliès na razie nie zajmuje publicznie wyraźnego stanowiska w tej kwestii.
Polityczne wpływy na procedury nominacyjne nie są w belgijskich instytucjach nowym zjawiskiem. Poprzednia dyrektor Actiris, Cristina Amboldi, wcześniej pełniła funkcję zastępczyni szefa gabinetu Bernarda Clerfayta, a jej nominację następnie unieważniła Rada Stanu, która miała wątpliwości dotyczące bezstronności procedury selekcyjnej. Po marcowej rezygnacji Amboldi ostatecznie dołączyła do gabinetu Borisa Dillièsa.
Rosnące znaczenie politycznych powiązań przy obsadzaniu stanowisk, obserwowane również w Regionie Walońskim i we Federacji Walonia-Bruksela, coraz wyraźniej zaznacza się także w Brukseli. W ostatnich latach rząd Rudiego Vervoorta (PS) miał zwyczaj powoływania osoby, która zajmowała pierwsze miejsce w procedurze. Mimo trzech lat blokady podobnie stało się niedawno w przypadku Marie-Pierre Fauconnier, która ostatecznie stanęła na czele Bruxelles Environnement.
Do czasu wyłonienia nowego kierownictwa bieżącym zarządzaniem Actiris zajmuje się dwoje członków komitetu dyrekcyjnego. Taka sytuacja pozostaje jednak niestabilna wobec skali wyzwań stojących przed instytucją. Należą do nich głębokie cięcia budżetowe, aktywizacja zawodowa osób wykluczonych z systemu zasiłków dla bezrobotnych oraz przygotowanie i zawarcie nowego kontraktu zarządczego.