Belgia pracuje nad wspólnymi składowiskami odpadów radioaktywnych z innymi krajami
Pomysł składowania odpadów radioaktywnych pochodzących z kilku państw we wspólnych obiektach budzi coraz większe zainteresowanie, a Belgia aktywnie analizuje taką możliwość. Od 2023 r. ONDRAF/NIRAS,...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Pomysł składowania odpadów radioaktywnych pochodzących z kilku państw we wspólnych obiektach budzi coraz większe zainteresowanie, a Belgia aktywnie analizuje taką możliwość. Od 2023 r. ONDRAF/NIRAS, publiczna instytucja odpowiedzialna za gospodarowanie odpadami jądrowymi w Belgii, jest pełnoprawnym członkiem stowarzyszenia Erdo, zrzeszającego osiem krajów zainteresowanych wspólnymi rozwiązaniami w tej dziedzinie. Belgijska instytucja aktywnie uczestniczy również w europejskim programie Eurad (European Joint Programme on Radioactive Waste).
Spis treści
Odpowiedź na oczekiwania społeczne
Zaangażowanie Belgii wpisuje się w oczekiwania części opinii publicznej.
Zbadanie możliwości wspólnego składowania było jednym z priorytetowych postulatów, które pojawiły się podczas szerokiej debaty społecznej na temat przyszłości odpadów radioaktywnych, prowadzonej przez Fundację Króla Baudouina, zwłaszcza wśród młodych ludzi – mówi Sigrid Eeckhout, odpowiedzialna za komunikację w ONDRAF/NIRAS.
Jak wyjaśniał na początku roku podczas przesłuchania w Izbie Reprezentantów Philippe Lalieux, dyrektor ds. długoterminowego gospodarowania odpadami w ONDRAF/NIRAS, koncepcja wspólnych składowisk dla kilku państw nie jest nowa. Obecnie ponownie wzbudza jednak coraz większe zainteresowanie w kilku państwach członkowskich.
Przede wszystkim ze względu na koszty, ale także na bezpieczeństwo – wskazywał Lalieux.
Mniej składowisk i ich specjalizacja
Wspólne rozwiązania mogłyby pozwolić na zmniejszenie liczby składowisk lub ich większą specjalizację. Przykładowo niektóre rodzaje odpadów mogłyby być umieszczane w warstwach iłów, a inne, wydzielające więcej ciepła, w granitach. Zwiększałoby to możliwości znalezienia lokalizacji odpowiedniej dla konkretnego rodzaju odpadów.
Zasadą wspólnego składowania jest wzajemność. Nie chodzi wyłącznie o wysyłanie własnych odpadów jądrowych gdzie indziej, ale również o przyjmowanie odpadów z innych krajów – podkreśla Sigrid Eeckhout.
Rozmowy, w których uczestniczy Belgia, dotyczą zarówno technicznych, finansowych i prawnych aspektów wspólnego składowania, jak również kwestii społecznych oraz politycznych.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z prac nad krajowym programem gospodarowania wypalonym paliwem i odpadami radioaktywnymi.
Oba podejścia muszą być rozwijane równolegle, z zachowaniem otwartych różnych możliwości, aż do podjęcia decyzji – zaznacza Eeckhout.
Jak tłumaczył w Izbie Reprezentantów Philippe Lalieux, kwestia wspólnego składowania ma przede wszystkim charakter polityczny.
Pod względem technicznym znajdziemy rozwiązania, ale niezbędne jest zaangażowanie polityczne – podkreślał.
Co mówią przepisy europejskie
Prawo Unii Europejskiej nie wyklucza możliwości wspólnego składowania odpadów radioaktywnych. Dyrektywa Euratom z 2011 r. potwierdza wprawdzie, że każde państwo członkowskie odpowiada za odpady radioaktywne wytworzone na swoim terytorium, ale przewiduje również wyjątek umożliwiający ich wspólne składowanie. Warunkiem jest prowadzenie takiego przedsięwzięcia z innym państwem członkowskim albo z państwem trzecim stosującym najbardziej rygorystyczne normy bezpieczeństwa.
Konkretnych projektów na razie praktycznie nie ma, poza dwoma niewielkimi wyjątkami. W 2016 r. Belgia podpisała z Luksemburgiem umowę przewidującą odpłatne ostateczne składowanie luksemburskich odpadów w Belgii. Dotyczy ona jednak bardzo niewielkich ilości, ponieważ Wielkie Księstwo nie posiada elektrowni jądrowych. Podobne porozumienie obowiązuje pomiędzy Francją a Monako.
Możliwa współpraca z Holandią
Jednym z rozważanych kierunków jest wspólne składowisko Belgii i Holandii. Kraje takie jak Francja czy Finlandia formalnie zakazują przywozu odpadów radioaktywnych w celu ich ostatecznego składowania na swoim terytorium. Holandia zdecydowała się natomiast równolegle rozwijać dwa rozwiązania: budowę głębokiego składowiska geologicznego na własnym terytorium oraz ścieżkę współpracy międzynarodowej. Jest również jednym z głównych uczestników stowarzyszenia Erdo.
W maju 2026 r. Holandia podpisała z Belgią protokół porozumienia dotyczący zacieśnienia dwustronnej współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej. Gospodarowanie odpadami jest jednym z obszarów, w których oba państwa zapowiedziały ściślejszą współpracę. Na obecnym etapie trudno jednak uzyskać więcej szczegółów, ponieważ administracje obu krajów nadal ustalają priorytety dotyczące konkretnego wdrażania porozumienia.
Prace na szczeblu europejskim
Postępy są widoczne również na poziomie europejskim.
Trwa tworzenie platformy, która ma pomóc rozwiązać szereg wyzwań, w tym prawnych, na przykład kwestię tego, kto będzie organem nadzoru nad bezpieczeństwem, oraz umożliwić wymianę na szczeblu politycznym w tej sprawie – wyjaśnia Sigrid Eeckhout.
Do realizacji konkretnych projektów droga pozostaje jednak długa. W przypadku gospodarowania odpadami jądrowymi harmonogram takich przedsięwzięć liczony jest bowiem często w dziesięcioleciach.