Metalowcy z FGTB protestują przeciwko cenom paliw – w piątek akcja na stacjach benzynowych
Metalowcy zrzeszeni w socjalistycznym związku zawodowym FGTB przeprowadzą w piątek akcje protestacyjne przeciwko gwałtownemu wzrostowi cen paliw. Związek, który zapowiadał taki krok już kilka dni...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Metalowcy zrzeszeni w socjalistycznym związku zawodowym FGTB przeprowadzą w piątek akcje protestacyjne przeciwko gwałtownemu wzrostowi cen paliw. Związek, który zapowiadał taki krok już kilka dni wcześniej, potwierdził w środę, że działacze oraz pracownicy etatowi organizacji będą rozdawać ulotki na około dziesięciu stacjach benzynowych w Walonii i Brukseli. Jak podkreślają związkowcy, rosnące ceny paliw szczególnie mocno uderzają w osoby pracujące w sektorze metalowym.
Pracownicy zależni od samochodu
Métallos FGTB zwraca uwagę, że pracownicy branży są w dużym stopniu uzależnieni od samochodu. Wiele zakładów znajduje się bowiem na terenach przemysłowych, do których komunikacja publiczna dociera rzadko albo nie dociera wcale. Dodatkowym utrudnieniem są godziny pracy, często bardzo nietypowe.
To nie jest abstrakcyjna dyskusja. Mówimy o pracownikach, którzy widzą, jak coraz większa część ich wynagrodzenia idzie tylko na to, żeby w ogóle dojechać do pracy – podkreśla Hillal Sor, sekretarz generalny Métallos FGTB.
Jak dodaje, związek chce postawić tę rzeczywistość w centrum debaty i dlatego jego przedstawiciele wychodzą do pracowników bezpośrednio na stacjach benzynowych.
Postulaty związku
Ulotka, która trafi w piątek do kierowców, zawiera proste przesłanie: „Tankować do pełna, a zostać na sucho – metalowcy mówią nie!”.
Związek domaga się przede wszystkim interwencji w sprawie cen energii, wykorzystania dostępnych narzędzi podatkowych oraz zwiększenia udziału koncernów naftowych w ponoszeniu kosztów, zwłaszcza że przy rosnących cenach osiągają one wysokie zyski. Organizacja łączy protest również z obroną automatycznej indeksacji wynagrodzeń oraz sprzeciwem wobec rozwiązań budżetowych, które mogłyby jeszcze bardziej obniżyć siłę nabywczą pracowników.
Rząd lubi przedstawiać się jako rząd siły nabywczej. Tymczasem przy dystrybutorze pracownicy widzą przede wszystkim rosnące ceny, na które nie ma adekwatnej odpowiedzi, podczas gdy ogranicza się indeksację i kładzie na stół nowe podwyżki podatków – ubolewa Hillal Sor.