Wskaźniki COVID-19 znów rosną, ale poziom alarmowy pozostaje zielony
Wraz z nadejściem jesieni częściej pojawiają się sezonowe dolegliwości: katar, kaszel i zmęczenie. W gabinetach lekarskich stopniowo przybywa pacjentów z objawami ze strony układu oddechowego....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Wraz z nadejściem jesieni częściej pojawiają się sezonowe dolegliwości: katar, kaszel i zmęczenie. W gabinetach lekarskich stopniowo przybywa pacjentów z objawami ze strony układu oddechowego. Instytut zdrowia publicznego Sciensano odnotował wzrost ilości wirusa wykrywanego w ściekach oraz liczby konsultacji lekarskich związanych z podejrzeniem COVID-19. Hospitalizacje z powodu ciężkich zakażeń wirusem SARS-CoV-2 pozostają jednak bardzo rzadkie. Od 14 do 20 września 2026 r. ich liczba wyniosła 0,9 na 100 000 mieszkańców.
Spis treści
Poziom alarmowy bez zmian
Mimo wzrostu wskaźników poziom alarmowy pozostaje zielony. „COVID-19 jest obecnie jednym z wirusów krążących w populacji. Jak co roku pojawia się nowa fala zakażeń” – podkreśla Nicolas Dauby, specjalista chorób zakaźnych ze szpitala CHU Saint-Pierre.
Wzrost zachorowań pod koniec lata i na początku jesieni nie jest nowym zjawiskiem. W tym okresie powraca nie tylko COVID-19. Coraz częściej ma krążyć również RSV, czyli syncytialny wirus oddechowy, a później przyjdzie kolej na grypę. Zapytany o objawy COVID-19 Dauby odpowiada: „Zawsze są takie same”. Do typowych objawów nadal należą gorączka, kaszel, zmęczenie i trudności w oddychaniu.
Odporność populacji zmieniła sytuację
Najważniejsza różnica w porównaniu z pierwszymi latami pandemii dotyczy odporności społeczeństwa. „W 2020 r. wirus był nowy i nikt nie miał jeszcze z nim kontaktu. Dziś zdecydowana większość populacji ma odporność nabytą dzięki szczepieniu lub wcześniejszemu zakażeniu” – wyjaśnia Nicolas Dauby.
Ciężkie przypadki stały się znacznie rzadsze. „Obecnie widzimy głównie osoby z ostrymi zespołami oddechowymi, które potrzebują jedynie niewielkiej ilości tlenu i obserwacji” – zaznacza specjalista.
Kto jest najbardziej narażony
Leczenia szpitalnego wymagają przede wszystkim pacjenci z obniżoną odpornością, w tym osoby chorujące na niektóre nowotwory. Bardziej narażone są także osoby w bardzo podeszłym wieku, zwłaszcza gdy mają inne problemy zdrowotne, takie jak choroby serca lub układu oddechowego.
Osobną grupę stanowią najmłodsze dzieci. „Z definicji nigdy nie miały kontaktu z wirusem” – tłumaczy lekarz. Niektóre niemowlęta mogą zatem trafiać do szpitala z powodu problemów z oddychaniem. „Nie są to jednak bardzo ciężkie zakażenia” – dodaje Nicolas Dauby.
Szczepienia od października
Szczepienia są skierowane przede wszystkim do osób zagrożonych ciężkim przebiegiem choroby. Coroczna kampania ma rozpocząć się w październiku 2026 r. Obejmie m.in. osoby starsze, mieszkańców domów opieki, osoby z obniżoną odpornością oraz niektórych pacjentów z chorobami przewlekłymi. Ryzyko nie zależy jednak wyłącznie od wieku. „Można mieć 25 lat i chorować na nowotwór” – przypomina specjalista.
Dla większości mieszkańców powrót COVID-19 przypomina obecnie sezonowy powrót innych jesiennych wirusów bardziej niż sytuację z pierwszych lat pandemii. Chusteczki znów się przydają, ale nadzwyczajne środki nie są już brane pod uwagę. COVID-19 stał się jednym z wirusów, z którymi trzeba nauczyć się żyć.