Na podziemnym parkingu sklepu Decathlon w dzielnicy Dampremy w Charleroi doszło w ubiegły piątek do nietypowej sytuacji. Grupa młodych osób, które regularnie spotykają się w tym miejscu, by palić opony i driftować samochodami, tym razem doprowadziła do poważnych konsekwencji. Jeden z pojazdów nie wyhamował na poślizgu i uderzył w hydrant przeciwpożarowy – informuje portal Sudinfo.
Dziesiątki metrów sześciennych wody na parkingu
Uderzenie uruchomiło hydrant, z którego zaczęły wylewać się dziesiątki metrów sześciennych wody. Parking w krótkim czasie został całkowicie zalany. Na miejsce wezwano strażaków z Marcinelles, jednak – jak podaje Sudinfo – przy takiej skali zalania ich możliwości były ograniczone. Następnie wezwano służby walońskiego przedsiębiorstwa wodociągowego (Société wallonne des eaux), które zajęły się szukaniem sposobu na opanowanie sytuacji.
Świadkowie spisali tablice rejestracyjne
Parking Decathlon w Dampremy od dłuższego czasu jest nieoficjalnym miejscem spotkań młodych kierowców, którzy przyjeżdżają tam, by palić opony i urządzać wyścigi na podziemnym parkingu. Piątkowe zdarzenie pokazało, jak niebezpieczna może być ta praktyka – nie tylko dla samych uczestników, ale także dla innych osób korzystających z parkingu. Świadkowie obecni na miejscu zdążyli spisać numery rejestracyjne samochodów należących do sprawców. O sytuacji poinformowano policję.