Szef Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (PNUD) Alexander De Croo odwiedził w niedzielę Strefę Gazy, przedstawiając dramatyczny obraz sytuacji na terytorium palestyńskim. Były premier Belgii określił skalę zniszczeń jako „przekraczającą wszelkie wyobrażenie” i wezwał do pilnego rozpoczęcia odbudowy, ożywienia lokalnej gospodarki oraz zapewnienia wsparcia osobom przesiedlonym – jeszcze przed nadejściem kolejnej zimy.
1,9 miliona osób w prowizorycznych schronieniach
Podczas wizyty De Croo zwrócił uwagę na wyjątkowo trudne warunki, w jakich funkcjonuje ludność cywilna. „Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której 1,9 miliona przesiedlonych Palestyńczyków spędzi kolejną zimę w namiotach” – podkreślił administrator PNUD. Mimo ogromnych strat w ludziach i infrastrukturze były belgijski premier zaznaczył, że mieszkańcy Gazy wykazują niezwykłą odporność i determinację w próbach odbudowy codziennego życia.
PNUD zapowiada pełną mobilizację
Działając w oparciu o mandat Zgromadzenia Ogólnego ONZ, PNUD deklaruje pełne zaangażowanie w uruchomienie procesu odbudowy. Agencja koncentruje się na dwóch głównych obszarach: przywróceniu funkcjonowania podstawowej infrastruktury oraz wsparciu lokalnych firm gotowych wznowić działalność.
Od października 2023 r. w Strefie Gazy udało się wesprzeć 6 000 miejsc pracy, a w 2026 r. planowane jest utworzenie kolejnych 3 000. Przygotowano również mapę możliwości inwestycyjnych skierowaną do małych i średnich przedsiębiorstw, która ma pomóc w pobudzeniu rozwoju gospodarczego regionu.
Priorytet: szybka odbudowa i usuwanie gruzów
Obecnie PNUD realizuje koncepcję „szybkiej odbudowy”, w której przywrócenie podstawowych usług ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia zdrowia publicznego i warunków sanitarnych. Na targowisku Firas w mieście Gaza rozpoczęto już usuwanie dużych ilości odpadów i gruzu, aby umożliwić ponowne funkcjonowanie tego miejsca jako centrum handlowego.
Operacje zbierania i kruszenia gruzu prowadzone są codziennie na pełnych obrotach, jednak dalszy postęp zależy od dostępu do dodatkowego ciężkiego sprzętu. Jednym z najpilniejszych wyzwań pozostaje również zapewnienie dachu nad głową osobom, które utraciły swoje domy – według szacunków potrzebnych jest około 200 000 tymczasowych jednostek mieszkalnych.