Nierówności społeczne wśród francuskojęzycznych mieszkańców Belgii wyraźnie się pogłębiają. Jednocześnie maleje odsetek osób, które uznają je za nie do zaakceptowania – wynika z dorocznego barometru zaufania i dobrostanu opublikowanego w czwartek 12 lutego 2026 r. przez socjalistyczną kasę chorych Solidaris. Badanie przeprowadzone na próbie 1 000 frankofońskich mieszkańców Belgii pokazuje rosnące rozwarstwienie, pogorszenie kondycji zdrowotnej osób w najtrudniejszej sytuacji materialnej oraz narastający kryzys zaufania do instytucji demokratycznych.
Wskaźnik dobrostanu spada – najmocniej u grup już wcześniej zagrożonych
Złożony wskaźnik dobrostanu (IBE), opracowany przez Solidaris, obniżył się o 8,4 procent względem pierwszego pomiaru z 2015 r. – z poziomu 56,9 do 52,1. Największe pogorszenie odnotowano wśród grup, które już dekadę temu znajdowały się w niekorzystnej sytuacji. Wskaźnik dobrostanu kobiet wynosi obecnie 48,7, co oznacza spadek o 11,8 procent od 2015 r., podczas gdy u mężczyzn kształtuje się na poziomie 55,8 – spadek o 5,1 procent.
Osoby o niskim statusie społeczno-ekonomicznym osiągają wskaźnik 44,1 (spadek o 11,8 procent), natomiast najlepiej sytuowani – 58,5 (spadek o 4,6 procent). Najtrudniejsza sytuacja dotyczy osób niezdolnych do pracy, których wskaźnik wynosi zaledwie 32,6, co oznacza obniżenie o 10,4 procent. Dla porównania osoby aktywne zawodowo osiągają poziom 56,8, co oznacza wzrost o 4,4 procent. W ujęciu ogólnym między 2015 a 2025 r. wskaźnik IBE dla jednej czwartej populacji w najgorszej sytuacji spadł aż o 23,1 procent – z 26,4 do 20,3. W tym samym czasie jedna czwarta najlepiej prosperujących utrzymała stabilny poziom około 82.
Rosnące nierówności, ale malejące poczucie niesprawiedliwości
Pomimo pogłębiania się różnic społecznych zmniejszył się odsetek frankofońskich mieszkańców Belgii, którzy uznają nierówności za nie do zaakceptowania – z 73 procent do 64 procent. Według Solidaris może to świadczyć o stopniowej normalizacji rozwarstwienia w społeczeństwie.
Zdrowie coraz bardziej zależne od sytuacji materialnej
Raport pokazuje również wyraźny związek między sytuacją ekonomiczną a stanem zdrowia. Niemal dwie trzecie osób niezdolnych do pracy przyznaje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy z powodów finansowych zrezygnowało z co najmniej jednego świadczenia medycznego. W tej grupie dwukrotnie częściej niż wśród osób pracujących występują objawy umiarkowanej lub ciężkiej depresji. Solidaris ostrzega przed mechanizmem błędnego koła – pogorszenie warunków społeczno-ekonomicznych prowadzi do pogorszenia zdrowia, co dodatkowo osłabia pozycję danej osoby.
Zmianie uległo także postrzeganie systemu opieki zdrowotnej. W 2015 r. 76 procent badanych uważało, że system odpowiada ich potrzebom. Obecnie taką opinię wyraża 66 procent respondentów. Odsetek osób oceniających jakość opieki jako doskonałą spadł z 77 procent do 67 procent.
Głęboki kryzys zaufania do instytucji demokratycznych
Barometr wskazuje również na poważny kryzys zaufania wobec instytucji demokratycznych wśród francuskojęzycznych mieszkańców Belgii. Aż 80 procent ankietowanych uważa, że politycy nie działają na rzecz poprawy jakości życia obywateli. Partie polityczne cieszą się jedynie 8-procentowym zaufaniem, podczas gdy 79 procent respondentów deklaruje wobec nich nieufność. Ponadto 64 procent badanych ocenia ofertę polityczną jako nieadekwatną i niespełniającą ich oczekiwań. Tylko 23 procent jest zdania, że belgijska demokracja funkcjonuje bardzo dobrze. Pesymistyczną wizję przyszłości społeczeństwa podziela 63 procent ankietowanych – to o 18 punktów procentowych więcej niż w 2015 r.
Solidaris: indywidualizacja odpowiedzialności osłabia społeczeństwo
Sekretarz generalny Solidaris Jean-Pascal Labille ostrzega przed skutkami rosnącej indywidualizacji odpowiedzialności. Jeśli każda osoba zostaje pozostawiona sama sobie, nierówności najpierw stają się niewidoczne, a następnie akceptowane – podkreśla. Jego zdaniem silne społeczeństwo opiera się na solidarności i relacjach między ludźmi, które zapobiegają przekształcaniu różnic w głębokie podziały. Ograniczanie zbiorowej ochrony nie tylko pogłębia nierówności, ale podważa fundamenty całej wspólnoty – podsumowuje Labille.