W czwartek 12 lutego zamek Alden Biesen w prowincji Limburg będzie gospodarzem nieformalnego spotkania europejskich przywódców. Wśród zaproszonych znaleźli się m.in. premier Belgii Bart De Wever, prezydent Francji Emmanuel Macron oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Rozmowy mają koncentrować się na wewnętrznych strategiach Unii Europejskiej w kontekście obecnych wyzwań geoekonomicznych. Wybór historycznego obiektu na miejsce obrad oznacza wprowadzenie bezprecedensowych środków bezpieczeństwa, które na jeden dzień całkowicie zmienią funkcjonowanie niewielkiego Rijkhoven.
Rijkhoven jak odcięte od świata
Rijkhoven, liczące około 1 400 mieszkańców, w dniu spotkania będzie sprawiać wrażenie wyludnionej miejscowości. W związku z organizacją szczytu w średniowiecznym zamku wprowadzony zostanie zakaz swobodnego poruszania się pieszych i rowerzystów w bezpośrednim otoczeniu obiektu. Specjalna strefa bezpieczeństwa będzie obowiązywać od godziny 6:00 do północy. W tym czasie każdy wjazd i wejście na teren objęty restrykcjami będzie możliwe wyłącznie po kontroli. Mieszkańcy będą musieli legitymować się dokumentem tożsamości, a przekroczenie kordonu będzie dozwolone jedynie dla osób posiadających odpowiednie uprawnienia, jak np. pielęgniarki świadczące opiekę domową.
Setki funkcjonariuszy i wsparcie wojska
Burmistrz poinformował, że organizacja spotkania wymagała szeroko zakrojonych przygotowań oraz współpracy wielu instytucji. W działania zaangażowane zostały belgijskie siły zbrojne, władze prowincji Limburg oraz rząd federalny. Oprócz ponad 600 funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo instytucji unijnych na miejscu obecna będzie również lokalna policja i straż pożarna.
Zakłócenia w codziennym życiu
Wydarzenie wiąże się z istotnymi niedogodnościami dla mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Część uczniów została tymczasowo przeniesiona do szkół oddalonych od zamku. W rejonie Alden Biesen zmieniono lokalizację przystanków autobusowych. Niektóre sklepy i punkty usługowe w okolicy pozostaną zamknięte przez cały tydzień, co oznacza realne straty dla prowadzących je przedsiębiorców.