Flamandzki Departement Zorg poinformował o kolejnych przypadkach zachorowań wśród niemowląt, które spożyły skażone mleko modyfikowane. Jak przekazuje agencja Belga, od początku stycznia 2026 r. objawy zatrucia cereulidem – toksyną bakteryjną wywołującą dolegliwości żołądkowo-jelitowe – wystąpiły łącznie u pięciorga dzieci w wieku kilku miesięcy. Pierwsze zachorowanie odnotowano na początku stycznia, a w następnych tygodniach potwierdzono kolejne trzy przypadki. Wszystkie dotychczasowe sytuacje miały miejsce na terenie Flandrii – do tej pory nie zgłoszono podobnych przypadków w Brukseli ani w Walonii. Obecność toksyny stwierdzono w kilku partiach mleka modyfikowanego marek NAN (Nestlé), Danone oraz Vitagermine/Babybio.
Wycofywanie produktów na skalę międzynarodową
Już w grudniu ubiegłego roku kilku czołowych producentów żywności dla niemowląt rozpoczęło szeroko zakrojoną akcję wycofywania swoich produktów z rynku. Dotyczy to m.in. koncernów Nestlé (marki Guigoz, Nidal), Danone (Nutrilon, Blédilait, Gallia) oraz Lactalis (Picot), a także mniejszych firm, w tym Vitagermine (Babybio). Działania objęły ponad sześćdziesiąt krajów, w tym Belgię, a ich przyczyną było ryzyko skażenia cereulidem.
Z informacji przekazanych przez agencję AFP wynika, że źródłem zanieczyszczenia może być chińska spółka Cabio Biotech. Przedsiębiorstwo, założone w 2004 r. i mające siedzibę w Wuhan we wschodnich Chinach, jest największym w Chinach producentem oleju bogatego w kwas arachidonowy (ARA), wykorzystywanego jako składnik mleka modyfikowanego dla niemowląt. Cabio Biotech dostarcza ten surowiec wielu producentom żywności dla dzieci zarówno na rynku krajowym, jak i międzynarodowym – w tym m.in. firmom Nestlé i Danone.
Skażone partie zgłoszone, ale zagrożenie nie minęło
Choć skażone partie zostały wycofane ze sprzedaży, a ich szczegółowa lista została opublikowana na stronie internetowej Federalnej Agencji ds. Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego (Afsca), kolejne zgłoszenia zachorowań wskazują, że ryzyko wciąż istnieje. Dotychczas odnotowane przypadki nie miały ciężkiego przebiegu, jednak służby sanitarne apelują do rodziców o ostrożność i regularne sprawdzanie komunikatów publikowanych przez Afsca.
Kontrole bezpieczeństwa i nowe wymagania laboratoryjne
W przypadku tak wrażliwych produktów jak mleko modyfikowane dla niemowląt obowiązują bardzo restrykcyjne procedury kontroli. Jak podaje AFP, powołując się na informacje uzyskane we współpracy z firmą Eurofins – światowym liderem w dziedzinie laboratoriów analitycznych – badania na obecność bakterii z grupy Bacillus cereus są standardowym elementem rutynowych testów. Sama cereulida, czyli toksyna wytwarzana przez niektóre szczepy tych bakterii w określonych warunkach, nie jest jednak objęta klasycznymi procedurami badawczymi.
Eurofins podkreśla, że w obecnej sytuacji testy na obecność cereulidy są coraz częściej zlecane. Producenci mleka oraz preparatów w proszku dla niemowląt wyrażają rosnące zaniepokojenie skalą problemu i decydują się na rozszerzenie zakresu badań swoich produktów.
Objawy, na które powinni zwracać uwagę rodzice
Służby sanitarne oraz producenci wzywają rodziców dzieci, które mogły spożyć wycofane partie produktów, do uważnej obserwacji ewentualnych objawów zatrucia. Do symptomów należą przede wszystkim silne lub utrzymujące się wymioty, biegunka, a także nietypowe osłabienie i nadmierna senność niemowlęcia. Objawy zwykle pojawiają się w ciągu od 30 minut do sześciu godzin od kontaktu z toksyną. Jeśli u dziecka nie wystąpił żaden z wymienionych symptomów, nie ma podstaw, by obawiać się o jego stan zdrowia.