W poniedziałkowy poranek w Erembodegem, dzielnicy miasta Aalst w prowincji Flandria Wschodnia, przypadkowy przechodzień zauważył w rzece Dender ciało unoszące się na powierzchni wody. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, które wyłowiły zwłoki z rzeki. Prokuratura wszczęła dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności oraz przyczynę śmierci. Tożsamość ofiary została wstępnie ustalona, jednak wiele kluczowych kwestii pozostaje na tym etapie niewyjaśnionych.
Przechodzień zauważył ciało i podążał za nim wzdłuż rzeki
Do zdarzenia doszło około godziny 8:55. Spacerujący wzdłuż rzeki mężczyzna dostrzegł ciało dryfujące w nurcie Denderu i natychmiast powiadomił służby ratunkowe. Do czasu ich przybycia szedł wzdłuż brzegu, śledząc przemieszczające się ciało, aby nie stracić go z pola widzenia. Na miejscu interweniowali strażacy, w tym grupa nurków, oraz funkcjonariusze policji. Ścieżka holownicza biegnąca wzdłuż rzeki została zamknięta na wysokości ulicy Kortestraat, gdzie ostatecznie wydobyto ciało z wody.
Dochodzenie w toku – wiele pytań bez odpowiedzi
Prokuratura przeprowadziła na miejscu wstępne oględziny. Z dostępnych informacji wynika, że tożsamość zmarłej osoby została już ustalona. Nadal nie wiadomo jednak, jak długo ciało znajdowało się w rzece ani w jakich okolicznościach doszło do znalezienia się w wodzie. Śledczy prowadzą postępowanie mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn zgonu. Ulica Kortestraat pozostanie zamknięta dla ruchu przez czas niezbędny do zakończenia czynności dochodzeniowych.