Prokuratura Flandrii Wschodniej oraz prokuratura Halle-Vilvoorde zaapelowały o pomoc w ustaleniu tożsamości sprawców dwóch brutalnych napaści na pracowników belgijskich kolei. W lipcu i we wrześniu ubiegłego roku dwaj kontrolerzy biletów SNCB/NMBS padli ofiarą przemocy podczas wykonywania obowiązków służbowych. Oba zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu – zarówno w pociągach, jak i na peronach. Jeden z poszkodowanych odniósł poważne obrażenia, których skutki może odczuwać jeszcze przez długi czas.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Atak na stacji Rhode-Saint-Genèse
Do pierwszej napaści doszło w poniedziałek 1 września 2025 r. około godziny 11:00 w pociągu kursującym na trasie z Bruxelles-Midi do Nivelles. Dwóch młodych mężczyzn podróżujących tym składem nie miało ważnych biletów. Po zwróceniu im uwagi kontroler spokojnie poprosił ich o opuszczenie pociągu na najbliższej stacji – Rhode-Saint-Genèse.
Początkowo pasażerowie zachowywali się spokojnie i nie sprzeciwiali się poleceniu. Sytuacja gwałtownie zmieniła się, gdy pociąg wjechał na stację, a pracownik kolei otworzył drzwi wagonu. Obaj mężczyźni podeszli do wyjścia, sprawiając wrażenie, że współpracują, jednak w ostatniej chwili jeden z nich niespodziewanie odwrócił się i z dużą siłą uderzył kontrolera w twarz. Poszkodowany upadł na ziemię i został natychmiast przewieziony do szpitala.
Jak ustalono, sprawcy wsiedli do pociągu na stacji Bruxelles-Midi. Pierwszy z napastników ma normalną budowę ciała, krótkie ciemne włosy, lekki zarost i ciemne wąsy. W dniu zdarzenia był ubrany w szare spodnie oraz szarą bluzę z kapturem, a także miał czarny plecak. Drugi mężczyzna również ma przeciętną sylwetkę, krótkie ciemne włosy, zarost w początkowym stadium i ciemne wąsy. Miał na sobie beżową pikowaną kurtkę z białym i czarnym pasem na klatce piersiowej.
Drugie zdarzenie w pociągu do Antwerpii
Do wcześniejszej napaści doszło we wtorek 1 lipca 2025 r. około godziny 14:45. Tym razem atak miał miejsce w pociągu jadącym z Kortrijk do Antwerpii. Kontroler zwrócił uwagę pasażerowi, który zajmował miejsce w pierwszej klasie, choć nie posiadał biletu uprawniającego do podróży w tej strefie.
Mężczyzna stanowczo odmówił zarówno opuszczenia pociągu, jak i okazania dokumentu tożsamości. Zamiast zastosować się do poleceń, nagle zaatakował kontrolera. W sytuację włączył się jeden z pozostałych pasażerów, który podjął interwencję, próbując powstrzymać dalszą przemoc. Sprawca wysiadł na stacji w Lokeren.
Z dostępnych informacji wynika, że napastnik ma prawdopodobnie około 25 lat i około 185 cm wzrostu. Posługuje się językiem niderlandzkim. W dniu zdarzenia miał na sobie ciemne szorty, niebieski T-shirt oraz beżowe japonki. Charakterystycznym elementem była różowa torba z motywem Hello Kitty, którą niósł przy sobie.
Obie sprawy prowadzą prokuratury we Flandrii. Śledczy dysponują nagraniami z kamer monitoringu, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu obu napaści na pracowników belgijskich kolei oraz w ustaleniu tożsamości sprawców.