Działacze chrześcijańskich i socjalistycznych związków zawodowych ABVV i ACV przeprowadzili w czwartek po południu akcję protestacyjną na deptaku handlowym w Kortrijk. Protest był wymierzony w politykę rządu federalnego, którą związkowcy uznają za zagrożenie dla siły nabywczej, emerytur oraz szeroko rozumianej sprawiedliwości społecznej.
Uczestnicy akcji starali się w bezpośredni sposób dotrzeć do przechodniów. Za pomocą dużych tablic prezentowali zestawienia planowanych działań rządu federalnego oraz postulatów związków zawodowych. W lewej kolumnie wskazano proponowane reformy rządowe, w prawej – alternatywne rozwiązania forsowane przez związki. Przechodnie mogli wyrazić swoją opinię, przyklejając czerwone lub zielone naklejki przy poszczególnych punktach, w zależności od tego, czy oceniali je negatywnie, czy pozytywnie.
Jelle D’Hont z ABVV Flandrii Zachodniej nie krył ostrej krytyki wobec obecnej polityki rządu. Jak podkreślił, rząd sięga do kieszeni zwykłych ludzi, między innymi poprzez ograniczanie indeksacji płac oraz brak realnych możliwości podnoszenia wynagrodzeń. Zwracał uwagę, że w wielu przedsiębiorstwach sytuacja finansowa jest dobra, a mimo to pracownicy nie mają perspektyw na wzrost płac. Zapowiedział, że związki zawodowe będą kontynuować protesty przeciwko tej linii politycznej.
Zdaniem D’Honta rośnie również społeczny niepokój. W rozmowach z obywatelami coraz częściej pojawiają się obawy dotyczące przyszłości, w tym strach przed brakiem zabezpieczenia emerytalnego. Jak zaznaczył, poczucie lęku i niepewności wśród osób mieszkających w Belgii nie sprzyja stabilności społecznej.
Czwartkowa akcja w Kortrijk była jednocześnie zapowiedzią ogólnokrajowej manifestacji związków zawodowych, zaplanowanej na 12 marca w Brukseli.